Minister Radziwiłł zapowiada bombę. "Planujemy odejście od powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego w ciągu dwóch lat"

Dużo większe pieniądze na służbę zdrowia prosto z budżetu już w przyszłym roku oraz odejście od powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego w ciągu najbliższych dwóch lat. Minister Konstanty Radziwiłł w pierwszej rozmowie z TOK FM przedstawia część planów swojego resortu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Kolejek - największego problemu polskich przychodni i szpitali nie da się rozwiązać od ręki, ale Konstanty Radziwiłł twierdzi, że wie, co zrobić, by to zjawisko ograniczyć. Najważniejsze to sięgnąć głęboko do kieszeni ministra finansów.

- Generalnie kierunek byłby taki, żeby kolejne dziedziny służby zdrowia zasilać pieniędzmi bezpośrednio z budżetu i to mogłyby być dodatkowe pieniądze - mówi w TOK FM Radziwiłł i przypomina, że konstytucja zapewnia szczególną ochronę niektórym grupom obywateli; dzieciom, kobietom w ciąży, niepełnosprawnym i ludziom w podeszłym wieku. Jego zdaniem wprost z budżetu można pomóc tym grupom nie narażając się na łamanie zasady równości.

O jakich pieniądzach mówi minister? Już w 2017 roku ten skok ma być spory - Jeśli to ma być coś takiego, o czym warto mówić, to ja bym chciał, żeby to było kilka miliardów - mówi Radziwiłł i dodaje, że w dalszej perspektywie jego plany się nie zmieniły i uważa, że służba zdrowia powinna mieć około 6 proc. PKB (dziś ponad 4 procent - przyp. red.)

Pomoc medyczna bezpłatna - dla wszystkich

Przez najbliższe dwa lata w służbie zdrowia ma się dokonać prawdziwa rewolucja. - Planujemy odejście od powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego - mówi Radziwiłł i zapewnia, że jest zarysowany plan prowadzenia tych zmian, choć nad szczegółami resort ciągle pracuje.

Generalnie chodzi o to, by nie dzielić pacjentów na ubezpieczonych i nieubezpieczonych. Oznacza to, że każdy będzie mógł otrzymać pomoc medyczną bez względu na to, czy płaci składki, czy nie. - Docelowo powinno to być rozwiązanie, które zapewnia adekwatną pomoc medyczną każdemu obywatelowi. To jest wprost zapisane w konstytucji, więc nie ma co kombinować. Po prostu trzeba to zrobić - mówi Radziwiłł i dodaje, że poligonem doświadczalnym ma być podstawowa opieka zdrowotna. To u lekarzy pierwszego kontaktu ten system będzie testowany. Potem ma objąć całość służby zdrowia.

Nie wiadomo, ile taki pomysł będzie kosztował, ale jak przypomina sam minister - osób nieubezpieczonych jest w Polsce blisko dwa i pół miliona.

E-recepta (dopiero) w 2018 roku

Prokuratura od kilku miesięcy prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy wdrażaniu systemu informatycznego w ochronie zdrowia. Sam system nie działa, a e-recepty i e- skierowania to nadal sfera planów. - Nie chciałbym teraz pastwić się nad tym co się wydarzyło, ale faktem jest, że 420 milionów, które wydano nie zaowocowało niczym, co można by teraz wykorzystać - mówi Radziwiłł i twierdzi, że trwa teraz ratowanie tego, co się da uratować. - Trzeba sobie zadać pytanie, czy to tak się po prostu nie udało, czy jest tego inny powód. Z całą pewnością ta sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan, bo nie mam powodu tak robić. Rozmawiałem z szefem CBA, bo takie rzeczy trzeba wyjaśnić - mówi szef resortu zdrowia.

Kiedy leki dla seniorów?

Sztandarowa zapowiedź PiS z kampanii wyborczej - darmowe leki dla seniorów - spędza urzędnikom z ul. Miodowej (gdzie mieści się resort zdrowia) sen z powiek. Jednego mogą być pewni: będą z tego rozliczani. Szybko listy darmowych leków dla seniorów nie poznamy, a resort zapewnia, że to przez zwykły proces legislacyjny. - Jest szansa, żeby ustawę przyjąć w ciągu dwóch trzech miesięcy. Faktycznie wejdzie ona w życie kiedy ogłosimy listę leków - mówi Radziwiłł i dodaje, że na pewno nie nastąpi to w pierwszej połowie roku.



DOSTĘP PREMIUM