Balcerowicz krytykuje gospodarcze posunięcia PiS. "Rozumowanie jak u Łukaszenki"

- Gdyby ktoś chciał zaszkodzić Polsce, to by realizował taki program, jaki jest realizowany - komentował w TOK FM prof. Leszek Balcerowicz.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Rząd PiS szuka pieniędzy na realizację swoich obietnic wyborczych - stąd m.in. nowy podatek bankowy i od hipermarketów. - Mamy w Polsce za mało inwestycji, najmniej w całym regionie. Przy tej sytuacji część z nich jest finansowana z zagranicy. Wyobraźmy sobie, co się stanie, że jak będziemy wypędzać kapitał. Będzie np. mniej miejsc pracy - komentował w Pierwszym Śniadaniu w TOK-u prof. Leszek Balcerowicz.

- Gdyby ktoś chciał zaszkodzić Polsce, to by realizował taki program, jaki jest realizowany. Podatek od sieci handlowych to podatek od klientów i dostawców. Wyobraźmy sobie, jaki ogromny aparat kontroli trzeba uruchomić. To rozumowanie jak u Łukaszenki - dodał Balcerowicz.

Zauważył, że "mamy do czynienia z demonizacją banków", a jednocześnie idealizuje się SKOK-i. Tymczasem za straty wygenerowane przez Kasy Grzegorza Biereckiego (wpływowego senatora PiS) miliardy złotych zapłaciły banki - stwierdził Balcerowicz.

DOSTĘP PREMIUM