Partia zdradziła, ile kosztowało spotkanie Kaczyński-Orban. Ale o czym mówili - już nie. jest skarga do sądu. "Nie wiem, czemu to wstydliwe"

PiS nie chce ujawnić dokumentów dotyczących spotkania Kaczyńskiego i Orbana. PiS pokazało tylko faktury z Zielonej Owieczki. A stenogramy rozmów? To już nie jest - zdaniem PiS - informacja publiczna. Watchdog złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność partii.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Czego dotyczyło spotkanie Kaczyński-Orban i kto był jego inicjatorem? Tego bezskutecznie starała dowiedzieć się od Prawa i Sprawiedliwości sieć obywatelska Watchdog Polska.

Partia - przeciągając 14-dniowy czas na odpowiedź - poinformowała tylko, że spotkanie dwóch polityków w pensjonacie Zielona Owieczka kosztowało 13 385 zł. 3785 zł poszło na catering, 9,6 tys. to koszt wynajęcia obiektu.

Co jest publiczne?

Notatek, protokołów ani stenogramów ze spotkania PiS nie ujawnia, bo nie podlega to "pod prawo do informacji publicznej". Dyrektor Biura Organizacyjnego partii uchylił się nawet od odpowiedzi na pytanie, kto był inicjatorem spotkania.

- Nie wyobrażam sobie, żeby partie polityczne działały w skrytości. Spotkanie mogło dotyczyć ustalania jakichś działań w Unii Europejskiej. Nie wiem, czemu to jest wstydliwy temat - mówi Szymon Osowski z Watchdog.

Przedstawiciele organizacji złożyli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność PiS. W poprzedniej kadencji Sieć Obywatelska Watchdog Polska złożyła dziesięc skarg do sądu administracyjnego na bezczynność różnych partii. Wygrała wszystkie sprawy zmuszając do ujawnienia treści dokumentów.





Tajemnicze spotkanie

6 stycznia Jarosław Kaczyński i premier Węgier Viktor Orban spotkali się w Niedzicy w pensjonacie Zielona Owieczka . Rozmowa trwała sześć godzin - politycy PiS od samego początku odpowiadali wymijająco na pytania, czego spotkanie dotyczyło.

Pierwsza na rynku biografia Jarosława Kaczyńskiego. Sprawdź >>



DOSTĘP PREMIUM