?Trzymajmy kciuki za Janów Podlaski! Wierzę, że moją życiową pasją byłaby kardiochirurgia, ale nie prowadzę operacji"

- Rozumiem: prokuratura, sądu, media, TK... Ale czemu winne są konie? - pytał Piotr Kraśko, komentując zmianę szefa słynnej stadniny w Janowie Podlaskim. Nowy dyrektor nie ma żadnego doświadczenia w pracy z końmi. Ale jak stwierdził, widzi że będzie to jego pasja życiowa.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Marek Skomorowski zajął miejsce Marka Treli, który kierował słynną na cały świat janowską stadniną od 1978 roku.

- Trzymajmy kciuki za Janów Podlaski i te niezwykłe konie - apelował Piotr Kraśko. Gospodarz "Poranka Radia TOK FM" nie kryje, że decyzja o zmianie dyrektora jest dla niego niezrozumiała.

- Jestem instruktorem jeździectwa od 15 lat, a nie podjąłbym się opieki nad czyimś koniem przez jeden dzień! A mówimy o decyzji dotyczącej jednej z najsłynniejszych stadnin na świecie, gdzie wiedzę o tym, co robić, żeby konie były zdrowe i piękne, zdobywa się przez dziesiątki lat codziennej pracy. Szef takiej stadniny musi wiedzieć, która słoma jest dla koni dobra, czy koniowi po biegu podać wodę zimną, ciepłą czy letnią - mówił w Poranku Radia TOK FM Kraśko.

Parafrazując wypowiedź nowego dyrektora o nowej pasji życiowej, Kraśko przyznał, że wierzy iż jego pasją jest kardiochirurgia. - Ale nie namawiam nikogo, by chciał, żebym prowadził operacje na otwartym sercu - stwierdził.

DOSTĘP PREMIUM