"Sprawa Maja pokazuje, że to banda amatorów"

- Bezceremonialność, beszczelność i totalne amatorstwo. Mamy powtórkę z PRL. Wtedy partia też rozstawiała wszystkich po kątach, ale jednocześnie z każdego kąta wychodziła amatorszczyzna i nieporadność - oceniał Tomasz Lis w TOK FM. Wg szefa "Newsweeka", najlepszym dowodem na poparcie tezy o amatorszczyźnie PiS jest "sprawa pana Maja".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Szefem policji zostaje człowiek, którego bada CBA. A szef MSW się o tym nie dowiaduje! To jest banda amatorów - mówił Lis w TOK FM.

Zdaniem Tomasza Wołka, po pierwszych miesiącach rządów PiS widać, że "Jarosław Kaczyński chce rządzić Polską jak Mikołaj II".

- Mawiało się, że car rządzi państwem jak dywizją. A państwem nie da się tk rządzić. I już widać, że materiał się pruje. Wielu pokładało nadzieje w wicepremierze Mateuszu Morawieckim. Zapewne już zawiódł te nadzieje. A z jego ust wychodzą słowa, które dają do myślenia. Na przykład że grozi nam potworna dziura emerytalna.

"Wierzę, że moją pasją byłaby kardiochirurgia, ale nie operuję" Kraśko o "dobrej zmianie" w stadninach koni>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (22)
"Sprawa Maja pokazuje, że to banda amatorów"
Zaloguj się
  • podjadam.lisom.kury

    Oceniono 11 razy 9

    bez zgody szczerbatego prezesa, błaszczakowi nie wolno nawet poprawić grzywki.

  • endrju1521

    Oceniono 12 razy 8

    Polska jest odwiecznym balastem Europy.

    Każdy prawicowy rząd tego kraiku udowadnia,

    że jesteśmy notorycznym bękartem traktatu wersalskiego.

  • lubiedobrze

    Oceniono 10 razy 8

    Ile dajecie Morawieckiemu czasu w tym rządzie?
    I po ile będzie Euro na wakacje?

  • peter-321

    Oceniono 6 razy 6

    Nad doborem odpowiednich ludzi do rzadu nie myslal, a jedyny jego cel bylo obalic PO. Byl zmuszony wystwawil rzad i wladze z ludzi z ulicy, przypadkowych, ze swoich zdrajcow, technicznych pajacow, malopolskich wsiokow ktorzy Kluzik -Rostowskiej i Kopacz nie dorastaja do piet, chultajow drogowych, bankrutow, nawiedzony biskupow nie bedacych biskupami, straszydla z pierwszego rzedu, paranoikow smolenskich i teraz mamy biegunke polityczny jako efekt rozpizdziaju mozgu szczerbatego. Ministrem zostac to nie sztuka, moze zostac kazdy, ale zarzadac stadnina koni to juz klania sie wiedza.

  • getz54

    Oceniono 8 razy 6

    Sprawa komendanta Maja jest zdarzeniem optymistycznym moim zdaniem. To znaczy, ze wyzszych rangą oficerów w policji mamy o nieposzlakowanej opinii. Pan Maj, podobnie jak dawno temu pani Piwnik, dostał do wykonania zadanie, o którym nawet nie wiedział, ze będzie jego ostatnim. Poszalał ze zwolnieniami swoich kolegów, usuwając tych najbardziej niewygodnych i niesterowalnych dla PiS-uarów.
    z komentantem stołecznym policji na czele. Komendant stołeczny bowiem, to zgoda na manifestacje uliczne pod kancelarią premiera, pałacem prezydenckim, to zgoda na okupowanie pewnego domu na Zoliborzu kazdego 13 dnia grudnia. Ochranianie pracowników MPO sprzątających brudy po orgiach Zombie z pochodniami w blasku księzyca, kazdego 10 dnia miesiąca. Następny komendant będzie tym właściwym, o którego chodziło PiSuarom. Moze to byc sierzant z komisariatu kolejowego w Wąchocku, to nie ma znaczenia, awansuje się go na generała, jak jakiegoś kapelana czy innego Dyzmę. Ma on byc po prostu jak Duda i Szydło. Wygrzebali gościowi 5 butelek wódki łapówki, widocznie nikomu nie mozna było nawet przekroczenia prędkości udowodnic i padło na niego. Zdarza się.

  • siwywaldi

    Oceniono 10 razy 2

    Widać że urodzony w 1966 roku Lis NIEWIELE wie o czasach PRL, a jeszcze mniej o tym jak wówczas mianowano na kluczowe stanowiska.

    Bo po czasach stalinowskich, w których np. ministrem komunikacji mógł zostać maszynista, w latach 60-tych i 70-tych, OBOWIAZYWAŁO kryterium fachowości. Przynależność partyjna była standardem, wszak PZPR liczyła ponad 3,5 miliona członków.

    A dziś na stołki wsadza się tego, kto LEPIEJ i wierniej liże dupę

  • ciemny_lud

    Oceniono 1 raz 1

    cytat "beszczelność".
    Ludzie, czy ktoś to czyta przed powieszeniem w sieci?

  • Oceniono 2 razy 0

    Jestem pewien, że Błaszczak doskonale wiedział o toczącym się śledztwie przeciwko Majowi. Dzięki tej wiedzy miał "haka" na dzielnego oficera policji i mógł wymusić takie popisy tego ostatniego jak konferencja prasowa, podczas której prezentowano "cuda" gabinetu komendanta głównego policji.

  • kober123

    Oceniono 1 raz -1

    Po zmianie władzy szanowni Panowie redaktorowie Żakowski, Lis, Wielowieyska i spolka popadaja w totalna paranoja

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX