Żakowski: Co PiS tak panicznie przykrywa kartonami z domu Kiszczaka. Symuluje poszukiwanie jakichś dokumentów?

- Zadziwiające, że materiały dotyczące Wałęsy poznaliśmy szczegółowo, a nie ma nawet katalogu pozostałych znalezionych dokumentów - mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski. - Jakich dokumentów mamy nie poznać dzięki temu, że IPN będzie szukać innych? - zastanawiał się.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Co tak panicznie PiS musi przykryć z kartonów wyniesionych z domu Kiszczaka, że organizuje tyle rozrywkowych akcji symulujących poszukiwanie jakichś dokumentów? - pytał Jacek Żakowski w TOK FM. - Jakich dokumentów mamy nie poznać dzięki temu, że IPN będzie szukać innych? - dodawał publicysta.

- Będziemy się tego długo domyślali - mówił Żakowski. - Różnej wartości materiały dotyczące Lecha Wałęsy poznaliśmy szczegółowo, a jeżeli chodzi o pozostałe, w dalszym ciągu nie mamy nawet katalogu tego, co znalazł IPN - stwierdził. - To zadziwiające. Jakie przetargi, obstrukcje tam muszą występować, że nie możemy nawet przedmiotu tego bezliku kart poznać? - powiedział prowadzący Poranek Radia TOK FM.

Sprawdź też książkę o przywódcy PiS-u "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM