Budka w dwie minuty wyjaśnia błąd logiczny w rozumowaniu PiS ws. Trybunału

Dziś orzeczenie Trybunały Konstytucyjnego ws. nowelizacji ustawy o TK. Borys Budka, prawnik, logicznie wyjaśnia błąd w rozumowaniu PiS.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Dziś o godz. 13 Trybunał Konstytucyjny ma orzec, czy nowelizacja ustawy o TK przepchnięta ekspresowo przez PiS jest konstytucyjna. Rząd lekceważy to posiedzenie, premier Szydło zapowiedziała już, że orzeczenia nie opublikuje w Dzienniku Ustaw. (A póki nie jest opublikowanie, nie obowiązuje).

Paraliż TK na 2,5 roku

- Sędziowie Trybunału podlegają wyłącznie konstytucji. Gdyby przyjąć rozumowanie PiS, że art. 197 konstytucji jest wyrwany z kontekstu, to ustawodawca mógłby w zwykłej ustawie - co chciało i zrobiło PiS - sparaliżować działanie TK i wyłączyć możliwość kontroli władzy - wyjaśniał w Poranku Radia TOK FM Borys Budka, prawnik, były minister sprawiedliwości, jedna z twarzy walki z "ustawą pseudonaprawczą".

Wyliczono, że gdyby przyjąć zasadę PiS, czyli zajmowania się przez Trybunał sprawą wg kolejności wpływu, nową ustawą PiS Trybunał zająłby się za grubo ponad dwa lata.

Logika

- Wyjaśnię to logicznie, bo niektórzy lubią logiczne rozumowanie - mówił Budka. - Gdyby przyjąć, że TK jest związany ustawą i orzekalby na jej podstawie i orzekłby, że jest ona niezgodna z konstytucją, to by się zapętlił. Wydane orzeczenie byłoby na podstawie ustawy, która jest niekonstytucyjna i również to orzeczenie musiałoby zostać wzruszone. Tego błędu logicznego nawet posłowie PiS nie są w stanie obronić - stwierdził Budka.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM