Kamiński: Kaczyński gra różnymi pionkami na szachownicy. Aktualnie królem (Dudą) i królową (Szydło)

- Żeby wygrać wybory, Kaczyński udawał kogoś innego - mówił Michał Kamiński w Radiu TOK FM. - Potem zrzucił tę maskę, centrowi wyborcy nie są mu już potrzebni - dodał, zaznaczając, że za tym musi stać ?jakiś zamysł? prezesa PiS.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Nikt nie ma w Polsce złudzeń, że rządzi Jarosław Kaczyński i jak szachista w zależności od potrzeby gra różnymi pionkami na tej szachownicy - powiedział Michał Kamiński w Radiu TOK FM. - Gra zarówno królem i królową - dodał.

Według prowadzącego Jana Wróbla, jednym z możliwych zakończeń sporu na linii rząd-zwolennicy Trybunału Konstytucyjnego jest "wycofanie się znienacka PiS w zaskakujący sposób". - Powiedzą: to była konsultacja społeczna, pomówmy raczej o programie 500+ - stwierdził Wróbel.

Kamiński zgodził się, że jeśli źródłem "zamachu" na TK był "rozedrgany radykalizm i szukanie miejsc, w których można pokazać, że teraz bierzemy lejce", to wycofanie się jest możliwe. Jego zdaniem jednak, powodem ataku był "głęboki zamysł Kaczyńskiego". - Zmienić sytuację społeczno-polityczną w Polsce, by PiS nie mógł już żadnych wyborów przegrać. W takim wypadku do kompromisu nie dojdzie - ocenił.

"Kaczyński musi mieć jakiś zamysł"

Polityk podkreślał, że prezes PiS, by wygrać wybory, "udawał kogoś innego". Służyło temu "chowanie Macierewicza", zdejmowanie ze strony internetowej projektu radykalnej ustawy czy postawienie na twarze Beaty Szydło i Andrzeja Dudy. - Kaczyński wiedział, że jest część wyborców, którzy radykalnego PiS nie kupią - zaznaczył Kamiński. - Po wyborach tę maskę zrzuca i zachowuje się, jakby już nie musiał zabiegać o centrowych wyborców - dodał.

Jego zdaniem, prezes partii rządzącej musi mieć jakiś "zamysł, który każe przypuszczać, że oni nie są mu już potrzebni". - Obawiam się nie tyle konkretnych ruchów, które są niedobre - powiedział Kamiński, wymieniając m.in. upartyjnienie mediów, przejęcie prokuratury czy atak na TK. - Kluczowym problemem jest filozofia: ja już tak ustawię, że władzy raz zdobytej nie oddamy - podkreślił polityk.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM