''Rząd puszcza fajerwerki, do nas przychodzą ludzie i pytają: gdzie jest moje pięć stów?''

Od kwietnia ma ruszyć przyjmowanie wniosków ws. zasiłku ?Rodzina 500 +?. - A my nawet nie mamy nakładki na program, która pozwoli te pieniądze wypłacać - mówił w Radiu TOK FM Robert Biedroń, prezydent Słupska. Wg zapewnień rządu ma być ona dostępna ok. 23 marca, tydzień przed startem programu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Już dzisiaj mieszkańcy pukają do naszych drzwi i mówią "gdzie jest nasze pięć stów?" - stwierdził w Poranku Radia TOK FM Robert Biedroń, prezydent Słupska. - Ale nadal nie ma nakładki do programu Empatia - dodał.

- To program komputerowy? - pytał Piotr Kraśko. - Specjalny program do obsługi wydawania zasiłków, zaświadczeń itd. - wyjaśnił Biedroń, zaznaczając, że wymaga on specjalnej nakładki do uruchomienia programu Rodzina 500+. - Ministerstwo twierdzi, że dostaniemy ją ok. 23 marca, czyli na tydzień przed przyjmowaniem wniosków - powiedział polityk.

- My, samorządowcy, jesteśmy cholernie praktyczni. Musimy to wszystko organizować - podkreślił Biedroń. - Rząd wystrzeliwuje fajerwerki, ale jak trzeba coś realizować, to mówi "wy to zróbcie, wójtowie, burmistrzowie, prezydenci" - mówił polityk.

Czy program zadziała?

- Nigdy w historii polskiej samorządności, a więc przez 26 lat, nie zdarzyło się, aby jakikolwiek przygotowany przez rząd i zlecony do samorządów program, nie tylko był w pełni przygotowany do wdrożenia, ale w 100 proc. sfinansowany - zaznaczył Biedroń, dodając, że musi "każdą złotówkę z każdej strony oglądać".

- Słupsk jest jednym z najbardziej zadłużonych miast w Polsce - powiedział. - My ciągle musimy dokładać do tych fajerwerków, które wymyśla się w Warszawie - dodał samorządowiec.

Cała rozmowa:



DOSTĘP PREMIUM