Kraśko: Gdy Amerykanie słyszą, że ws. TK ma być kompromis, to myślą, że oglądają "Marsjanie atakują"

- Wyborcy są ważni raz na cztery lata. Reguł w czasie między wyborami ma strzec TK. Orzeczenia Sądu Najwyższego dla Amerykanów ostateczne. Mówienie o kompromisie ws. TK to dla nich przekonywanie, że "Gwiezdne wojny" oparte są na faktach - mówił w TOK FM Piotr Kraśko.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Sprawa Trybunału Konstytucyjnego i niepublikowania najnowszego orzeczenia TK może być przyczyną ochłodzenia stosunków polsko-amerykańskich. - Dlaczego wg Amerykanów Trybunał jest tak ważny? - pytał w Poranku Radia TOK FM Piotr Kraśko.

-Jako wyborcy decydujemy o tym, co się dzieje w naszym kraju raz na cztery lub pięć lat, kiedy idziemy do wyborów. Jeśli się nam podoba, wygrają rządzący, jeśli nie, wybierzemy kogoś innego. Takie jest święte prawo demokracji. Co strzeże zasad i reguł, na które się zgodziliśmy, przez te cztery lata? Nie zrobią tego wyborcy, ani nie zrobią tego media. To robi Trybunał Konstytucyjny! - odpowiedział Kraśko.

- Kiedy Amerykanie słyszą o tym, że w sprawie TK powinien być "kompromis", to - myślę - że mają wrażenie, że oglądają film "Marsjanie atakują" albo ktoś ich przekonuje, że "Gwiezdne wojny" oparte są na faktach - ocenił Kraśko.

DOSTĘP PREMIUM