"Populistom w Polsce łatwiej przejąć władzę. Straszą demonami. Kiedyś to byli geje, dziś uchodźcy"

- Co zrobił Tusk czy Miller, żeby nauczyć społeczeństwo szacunku dla różnorodności? - pytał w TOK FM Robert Biedroń. - Zawsze mówili "szkoda czasu, nie przeszkadzajcie nam" - przypominał. - A my wcześniej czy później będziemy skonfrontowani z wielokulturowością...

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Czy społeczeństwo obywatelskie da się budować odgórnym dekretem? - pytał w Poranku Radia TOK FM Piotr Kraśko. - Państwo powinno tworzyć do tego możliwości, warunki - mówił Robert Biedroń.

Jako przykład podawał kwestię uchodźców. - Obudziły się demony, pewna część klasy politycznej mówi "Jezu, co się dzieje, jak tak można mówić na uchodźców, jak oni są traktowani, w ogóle nie ma zrozumienia" - stwierdził. Dodał, że sam też to mówi. - Tylko hola, hola! Co my zrobiliśmy, żeby pokazać społeczeństwu, że wcześniej czy później będziemy skonfrontowani z wielokulturowością, która w Europie jest oczywistością? - pytał.

"Skąd społeczeństwo ma to rozumieć?"

Prezydent Słupska narzekał, że państwo nie edukuje obywateli. - Ja to muszę robić sam - mówił, dodając, że sam zapraszał do szkół uchodźców z Syrii, by porozmawiali z uczniami. - To nie jest rola samorządów, my tylko organizujemy system oświaty. To jest rola państwa, by inwestowało w społeczeństwo, uczyło praw człowieka itd. - zaznaczył Biedroń.

Według polityka "społeczeństwo tego nie rozumie, bo skąd ma rozumieć?". - Co zrobił Tusk czy Miller, żeby nauczyć ich szacunku dla różnorodności? - pytał, krytykując ich za "budowę stadionów, a nie społeczeństwa obywatelskiego".

- Dziś płacą za to cenę. Dlatego tak łatwo jest politykom populistycznym przejmować władzę. Można demonami omamić społeczeństwo, nastraszyć, znaleźć kozła ofiarnego - tłumaczył Biedroń. Samorządowiec przypominał, że kozłem ofiarnym kiedyś byli geje, dziś to często "uchodźcy, ludzie ze skazą genetyczną, gorszy sort". - Łatwo spolaryzować społeczeństwo, dlatego że w nie nie zainwestowaliśmy - podsumował Biedroń.

Cała rozmowa:



DOSTĘP PREMIUM