"Macierewicz sprawnie zasiał ziarno niepokoju. Nigdy wprost nie powiedział, że to był zamach"

- Macierewicz jest bardzo sprawnym retorem i politykiem - oceniał Bogusław Chrabota. Zdaniem Ewy Marciniak nowe fakty ws. Smoleńska "zamącają obraz", a ich celem jest oddziaływanie na warstwę emocjonalną. - Chodzi o to, by na 10 kwietnia mieć ważny powód, by demonstrować - stwierdziła politolog.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Czeka nas festiwal, który nasili się przy okazji rocznicy tragedii - przewidywał Bogusław Chrabota. - Boli mnie, że ten temat może znowu polaryzować i tak już bardzo spolaryzowane i pokłócone społeczeństwo - mówił redaktor naczelny "Rzeczpospolitej". - Te groby powinny łączyć, a nie dzielić ludzi - stwierdził w Poranku Radia TOK FM.

Chrabota zauważył jednak, że "trudno nie postawić zarzutów Rosjanom dotyczących na przykład możliwości osądzenia czy przynajmniej przesłuchania kontrolerów z wieży w Smoleńsku". Antoni Macierewicz w środę mówił o okolicznościach katastrofy, które były dla niego "nowe i niezrozumiałe". - Wada fabryczna samolotu i kwestionowanie tego, że odzyskaliśmy czarną skrzynkę - przypominał Chrabota. Paradowska dodała: Siemoniak od rana śle mi smsy o tym. Panie ministrze, niech się pan nie denerwuje, trzeba mieć poczucie humoru.

- Zasiał ziarno niepokoju, zrobił to bardzo sprawnie - ocenił. Jego zdaniem, Macierewicz jest "bardzo sprawnym retorykiem i politykiem". - To nie jest człowiek bez umiejętności organizowania opinii publicznej - zaznaczył dziennikarz.

- Każdy plecie, co chce i to trafia do opinii publicznej - wtrąciła się Janina Paradowska. Według naczelnego "Rzeczpospolitej" minister obrony "od dawna uważa, że samolot rozpadł się na wysokości 18 metrów". - On nigdy wprost poza paroma przypadkami nie powiedział, że to był zamach - podkreślił Chrabota. - Tak to jest z Macierewiczem, opowiada różne rzeczy. Próbowałem wyłowić takie zdanie, gdzie wprost przyznaje, że to był zamach. Takich wypowiedzi nie było - mówił publicysta.

- Tu chodzi o prawdę - zaznaczyła Ewa Marciniak z Instytutu Nauk Politycznych UW. - Prawda to główna bohaterka wypowiedzi i Jarosława Kaczyńskiego, i Macierewicza. Po to PiS zdobyło władzę, żeby tę prawdę ujawnić - stwierdziła. Jej zdaniem, nowe fakty, o których mówił w środę minister obrony, "zamącają cały obraz". - To zamącenie ma ważny skutek w warstwie emocjonalnej. Chodzi o to, by na 10 kwietnia mieć ważny powód, by demonstrować - mówiła politolog.

- To spoiwo, PiS chce się pokazać jako partia konsekwentnie dążąca do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej - oceniła Marciniak. Jak dodawała, "tendencje do myślenia spiskowego są w każdym społeczeństwie". - To jest właśnie młyn na tę wodę spiskową - zaznaczyła. - Mnie nurtuje, w jakim stopniu te nowości związane są z faktografią. Czy to wytwór wyobraźni? - zastanawiała się politolog.



DOSTĘP PREMIUM