Zamachy w Brukseli. "W mieście panuje chaos" - relacja polskiej dziennikarki

- Podobno w "dzielnicy europejskiej" panuje panika, jeżdżą radiowozy i ambulanse. W regionie brukselskim obowiązuje stan katastrofy. Policja podwyższyła stan zagrożenia terrorystycznego do najwyższego stopnia - relacjonuje w TOK FM korespondentka "Rzeczpospolitej"w Brukseli.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W wyniku zamachów na lotnisku i metrze zginęło kilkanaście osób - [CO MUSISZ WIEDZIEĆ] >>>

- W mieście panuje chaos. Lotnisko i drogi dojazdowe są zablokowane. Policja mówi, że na lotnisku doszło do wybuchu trzech bomb. Metro nie jeździ. Do wybuchu na stacji Maelbeek doszło, kiedy jechałam w stronę dzielnicy europejskiej - relacjonowała w TOK FM Anna Słojewska.

Korespondentka "Rzeczpospolitej" poinformowała, że w całym regionie brukselskim obowiązuje stan katastrofy. - Policja zdecydowała o podwyższeniu stanu zagrożenia terrorystycznego do najwyższego stopnia. W listopadzie po atakach w Paryżu, także obowiązywał najwyższy czwarty stopień zagrożenia terrorystycznego. Wtedy przez kilka dni zamknięte były przedszkola i szkoły, odwołano wszystkie imprezy. Myślę, że takie decyzje zapadną i teraz - mówiła Słojewska.

Zamach w Brukseli: wybuchy na lotnisku i w metrze [RELACJA NA ŻYWO] >>>



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM