"To wypowiedzenie wojny Europie. Nie można działać, jak w czasach pokoju"

- Wszyscy są w szoku. Ludzie boją się, że to jeszcze nie koniec, że będą kolejne ataki - relacjonuje z Brukseli dr Małgorzata Bonikowska, szefowa Centrum Stosunków Międzynarodowych. W atakach na lotnisku i stacji metra w stolicy Belgii zginęło 26 osób. Ponad 100 jest rannych.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zamach w Brukseli: wybuchy na lotnisku i w metrze [RELACJA NA ŻYWO]>>>

Zdaniem dr Małgorzaty Bonikowskiej, ataki terrorystyczne w Brukseli, "to zamach na Europę".

- To wypowiedzenie wojny całej Europie. Dotychczasowe działania służb nie wystarczają. Podkreśla się, że należy się przestawić mentalnie - nie można działać, jak w czasach pokoju. Bo mamy do czynienia ze swego rodzaju nową wojną - mówiła w TOK FM.

Bonikowska od wczoraj jest w Brukseli. Jak relacjonowała, panuje chaos i wyczekiwanie. Bo ludzie obawiają się, że wybuchy na lotnisku i stacji metra, to nie wszystko co zaplanowali terroryści.

Czas decyzji

- Jednym z pierwszych spostrzeżeń, jakie mają dziś ludzie, że skoro nie można zapewnić bezpieczeństwa w takim miejscu jak lotnisko, to trzeba zmienić procedury. Przecież na lotnisko może wejść każdy. Ludzie uważają, że odpowiadający za bezpieczeństwo publiczne muszą zmienić swoje postępowanie.

Wg szefowej Centrum Stosunków Międzynarodowych, dzisiejsze wydarzenia mogą być przyczynkiem do rozpoczęcia debaty, podobnej do tej którą po zamachach na WTC odbyła się w USA.

- Być może społeczeństwo da większe przyzwolenie na inwigilację. By umożliwić służbom zwalczanie zagrożeń terroryzmem. Bo skoro obowiązujące procedury nas nie chronią, a jedynym sposobem ochrony wydaje się lepszy sposób namierzania terrorystów, to trzeba dać służbom większe możliwości śledzenia niebezpiecznych osób.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM