"Polska jak Rumunia w czasach Ceausescu. Po wprowadzeniu zakazu aborcji będziemy mieli do czynienia z koszmarem"

- Wg autorów projektu, w efekcie wprowadzenia zakazu aborcji, "zwiększy się przyrost naturalny, poziom humanitarnego dyskursu i zmniejszy się dyskryminacja niepełnosprawnych". Skąd te informacje zostały wyssane? - pytała w TOK FM Elżbieta Korolczuk. Wg socjolożki, żadne dane nie potwierdzają, że zakaz powoduje wyższy przyrost naturalny.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Dane dotyczące Nikaragui czy Rumunii pokazują, że całkowity zakaz aborcji nie likwiduje zjawiska aborcji. Natomiast efektem zakazu jest przede wszystkim zmniejszone bezpieczeństwo kobiet. W efekcie znacząco zwiększa się liczba przypadków śmierci kobiet w ciąży, śmierci okołoporodowej i śmiertelności niemowląt. Badania przeprowadzone w Rumunii, po zniesieniu zakazu aborcji, pokazały, że kobieta w wieku rozrodczym miała 5-7 nielegalnych zabiegów. Mimo restrykcyjnych przepisów nie udało się zwiększyć dzietności - mówiła Elżbieta Korolczuk w rozmowie z Pawłem Sulikiem.

Nie ma z kim rozmawiać

Socjolożkę oburza, że działacze organizacji pro life łączą zakaz aborcji ze zmniejszeniem dyskryminacji dla osób niepełnosprawnych.

- Nie widziałam tych osób, kiedy w Sejmie trwał protest rodziców niepełnosprawnych dzieci. Dlaczego nie ma akcji zbierania podpisów, pod projektem zwiększenia zasiłków niepełnosprawnych dzieci? Przecież przez takie działania, jak poprawa jakości życia niepełnosprawnych, możemy mieć wpływ na decyzję kobiety w ciąży, która rozważa: urodzić czy dokonać aborcji.

Projekt zaostrzający przepisy antyaborcyjne od ponad tygodnia jest w Sejmie. Jest tam m.in. zapis o karze więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat, dla osób powodujących śmierć dziecka poczętego.





DOSTĘP PREMIUM