"Petru niby miał maturę polityczną, a wrócił do przedszkola wymachując workiem z kapciami"

Ryszard Petru, lider .Nowoczesnej, był zadowolony z rozmowy ws. sporu o TK. - Oczy przecierałem ze zdumienia - komentował prof. Wiesław Władyka w TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Inicjatorem spotkania był prezes PiS. Z zaproszonymi liderami opozycji rozmawiali o kryzysie ws. Trybunału Konstytucyjnego. Choć nie doszło do żadnych ustaleń, a Kaczyński miał zapowiedzieć, że rząd orzeczenia TK nie opublikuje, Ryszard Petru ogłosił, że widzi "światełko w tunelu". - Pan prezes ogromną większość nas ma w pewnej części ciała i nie jest to serce. Dostrzec tam światełko jest trudno, ale Ryszardowi Petru się udało - mówił w Poranku Radia TOK FM Tomasz Lis komentując wczorajsze spotkanie liderów opozycji z prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Choć nie ustalono jak rozwiązać problem z TK i niepublikowaniem przez rząd orzeczenia Trybunału Kaczyński ogłosił rozpoczęcie dialogu.

- Mam wrażenie, że to światełko w tunelu długo będzie się mu odbijać czkawką - komentował naczelny "Newsweeka" o entuzjazmie Petru, który ogłosił, że widzi światełko w tunelu.

- Ja przeżyłem wstrząs - dodał prof. Wiesław Władyka. - Oczy przecierałem ze zdumienia. To, co wygadywał w stanie euforii... Ten lider opozycji - jak się kiedyś mienił - nagle infantylne i chaotyczne podawał informacje, o czym rozmawiano. Próbowałem złapać sens tego zdarzenia i mi się nie udało. Człowiek, który wydawało się, że osiągnął maturę polityczną nagle wrócił do przedszkola w podskokach wymachując workiem z kapciami - komentował Władyka.

Jego zdaniem to jest "straszny cios" dla opozycji.



DOSTĘP PREMIUM