?26 lat temu ten kraj był w ruinie. Jestem absolutnym fanem Polski dziś''!

- Polska 26 lat temu była w ruinie. Podczas finału ludzie zbierali pieniądze do papierowych torebek po jabłkach. I mieli 1865 odmian brązowego ortalionu. Niech każdy oceni, w jakim dziś jesteśmy miejscu. Ja uważam, że jesteśmy w pięknym miejscu - mówił w TOK FM Jurek Owsiak. Twórca WOŚP jest kandydatem do Nagrody Radia TOK FM im. Anny Laszuk.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jerzy Owsiak, Adam Bodnar i KOP, Dorota Gudaniec i dr Marek Bachański - dziś poznamy laureata Nagrody Radia TOK FM im. Anny Laszuk>>> Owsiak od lat znajduje się na szczycie sondaży osób, które dla Polaków są autorytetami. Co roku założona przez niego fundacja bije rekordy, zbierając pieniądze na sprzęt medyczny.

- Pracujemy przez cały rok, jeśli coś obiecujmy - zawsze to spełniamy, nie mówimy niczego na wyrost. Mówimy ludzkim językiem, kiedy coź robimy to logicznie, efekty naszej pracy są namacalne. W tym wymiarze mamy przełożenie na to, co się w Polsce dzieje - mówił w TOK FM.

Owsiak nie ma zamiaru wykorzystywać swojej popularności do innych celów. Na przykład do walki o władzę. - Polityka by mnie ograniczyła. Ludzie często mówią: Niech pan zostanie ministrem zdrowia. Ale ja się na tym nie znam. Polityka mnie nie kręci, ale kręci mnie to, że mogę do ludzi na Przystanku Woodstock powiedzieć: Idźcie na wybory. Bo jak nie idziecie głosować, to nie miejcie pretensji, jak ta Polska jest - tłumaczy.

"Marsze z pochodniami źle mi się kojarzą"

Twórca WOŚP deklaruje, że "jest absolutnym fanem" Polski. Nie ma Przystanku Woodstock bez odśpiewania hymnu. - Nie masz wrażenia, że jesteś współtwórca Marszu Niepodległości? - pytał Jan Wróbel. - To coś zupełnie innego. My nie wzywamy ludzi do stawania na baczność przed ideą, którą proponujemy. Element patriotyzmu na Przystanku jest niezwykle ważny, łączy ludzi na lata. Marsz Niepodległości niesie ze sobą pewne elementy, których ja nie toleruję. Nie toleruję marszu z pochodniami, bo źle mi się konotują. Mam obawy, czy ten marsz wchłonąłby tych, którzy idą obok, czy raczej starłby się z nimi. Na Przystanku mamy tak różną ciżbę ludzi, a między ludźmi nie ma konfliktu - powiedział Owsiak.



DOSTĘP PREMIUM