"Jesteśmy podzieleni na różne sposoby. Ważne jest to, jak się odnosimy do tych, którzy myślą inaczej"

Dwa narody, dwa plemiona? Czy podział Polski jest realny czy to tylko polityczna figura? O tym w kontekście rocznicy katastrofy smoleńskiej rozmawiali goście Karoliny Głowackiej w Weekendowym Poranku w TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Na ile uprawnione jest mówienie o dwóch narodach, plemionach? - pytała swoich gości Karolina Głowacka. - Jeden wierzy w zamach, drugi nie. Czy podział jest realny i społeczny czy medialny i polityczny? - pytała Głowacka w Weekendowym Poranku.

- Ten podział jest - stwierdziła prof. Krystyna Skarżyńska, psycholog z Uniwersytetu SWPS i PAN. - Ale nie powinno się mówić o dwóch plemionach. To nie jest uprawnione, to jest łatwe, szybkie, dobre na tytuł, ale źle służy, nic nie wyjaśnia - dodała. - My jesteśmy podzieleni na różne sposoby. Ważne jest to, jak się odnosimy do tych, którzy myślą inaczej - podkreśliła Skarżyńska.

"Przereklamowany mit jedności"

- Diagnoza jest właściwa, w społeczeństwie polskim są dwa obozy, które się intensywnie zwalczają - wtórował jej filozof Tomasz Stawiszyński. Zaznaczył jednak, że "mit jedności w polskiej debacie publicznej jest przereklamowany". - To kompletna utopia. Jest coś przemocowego w nawoływaniu do permanentnego jednoczenia się - dodał.

Jego zdaniem, zasadne jest użycie psychoterapeutycznego pojęcia koluzji. - To sczepienie, w którym dwie strony wzajemnie się blokują, nie mogą się odczepić, napędza ich uwikładnie - mówił Stawiszyński. - Ten konflikt ma charakter magiczny - ocenił filozof. - Używa się symboli, przekonań, zaklęć i działań o charakterze rytualnym - powiedział.

Czy każdy należy do którejś do grup? Czy Smoleńsk coś spowodował czy raczej "skrystalizował i skanalizował"? O tym również Weekendowym Poranku.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (18)
"Jesteśmy podzieleni na różne sposoby. Ważne jest to, jak się odnosimy do tych, którzy myślą inaczej"
Zaloguj się
  • aaron.goldstein

    Oceniono 21 razy -11

    O tym jak odnosi się sekta Wyborczej do myślacych inaczej świadczy język, którym piszą tutejsi forumowicze. Nie jest to bynajmniej język miłości Donalda Tuska. Raczej kubeł pomyj i fekaliów, słownictwo tak chamskie i prymitywne. Rzeczywiście Danuta Wałęsa pomimo braku wykształcenia publicznie wypowiada się spokojniej od tutejszych lemingo-inteligentów.

  • uszatek_2

    Oceniono 10 razy -2

    ... zasadniczym pytaniem jest : JAK SKUTECZNIE ZAGOSPODAROWAĆ (PODJUDZIĆ) TŁUM, aby osiągnąć cel ...? - obojętnie czy jest on moralnie i etycznie słuszny ...? Są , jak się okazuje różne metody, ale ta którą od lat stosuje prezes (nadęta zemsta narodowa) jak widać jest nad wyraz w Polsce SKUTECZNA !!! Tyle tylko, że jest to wynikiem narodowego matołectwa, wynikającego z wrodzonej niechęci do WIEDZY - czyli CZYTANIA ...! Tak, tak CZYTANIA ...! Otóż okazuje się , że tzw. "prawda objawiona" przez prezesa , PRZEKAZYWANA tłumowi w "prostych żołnierskich słowach" , trafia do nich najlepiej, gdyż jest krótka w swoim przekazie (bez straty czasu na czytanie) i określa wyraźnie kto jest WODZEM a kto WROGIEM...! Tak więc , na cholerę się głowić nad sensem i słusznością przekazu....(?) w momencie gdy PREZES POWIE , i WSZYSTKO WIADOMO.... Polaku ! Zacznij czytać i zechciej wiedzieć... ! - i nie idź na skróty....

  • villk

    Oceniono 10 razy -2

    podział społeczeństwa może być według rożnych kryteriów....

    "...będziemy się dzielić jako Naród na religijnych i nie religijnych, na partyjnych i na nie partyjnych, na zwolenników Unii i na zwolenników własnego grajdołka, na patriotów, na kibiców sportowych czy politycznych, na zwolenników złotówki lub euro, na tych którzy wola zabawki pluszowe i na tych którzy wolą zabawki mechaniczne ....Myślę tak sobie, że to nie są jednak najbardziej prawdziwe podziały i zastępują one tak naprawdę ważniejsze kryterium jakim jest skłonność do refleksji."

    /www.tokfm.pl/blogi/villk/2015/07/bezrefleksyjnosc/1

  • zdzisek1949

    Oceniono 3 razy -1

    Jesteśmy podzieleni gdyż receptą na sukces poprzedniego rządu
    PO i PSL był szczaw i mirabelki dla nie swoich a dla swoich pełne
    koryta.

  • zdzisek1949

    Oceniono 3 razy -1

    Jesteśmy podzieleni gdyż jedne oświecone panie lubią aborcję przy
    pomocy wieszaka z którym się nie rozstają nawet na manifestacjach
    a drugie panie stosują środki antykoncepcyjne a wieszak służy im
    do zawieszania ubrań.

  • zdzisek1949

    Oceniono 3 razy -1

    Jesteśmy podzieleni gdyż jedni są gejami w d.pę je.anymi i lesbijkami
    a inni nie są - jest już podział !!!

  • 66kropek

    Oceniono 14 razy 2

    "Jesteśmy podzieleni na różne sposoby. Ważne jest to, jak się odnosimy do tych, którzy myślą inaczej"" Złote słowa ! Złote słowa!!!

  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 8 razy 6

    To nie pierwszy podział!
    Najpierw postsolidarność oddzieliła prawie połowę Polaków, uważających, że stan wojenny zapobiegł bratobójczej walce i radzieckiej interwencji.
    Tę część Polaków odrzucono z marszu, powołano IPN, by prostował poglądy obywateli.
    Innej narracji niż taka, że była okupacja a Wałęsa, Bronek i Donald (Macierewicz pewnie też) obalili tyrański system, nie było i nie ma.
    Pół narodu zapadło się pod ziemię ze swoimi poglądami.
    3 mln ludzi z książeczkami partyjnymi też.
    A ja doskonale pamiętam transparenty Solidarności "Socjalizm tak, wypaczenia nie".
    Według obecnego przekazu powinno być "okupacja tak, wypaczenia nie".
    Pamiętam też, bardzo egalitarne hasła Solidarności, gdzie żądano podwyżek nie dla siebie ale dla innych ludzi.
    I co z tego wszystkiego pozostało?
    Podzielona postsolidarność na neoliberałów i nacjonalistyczną prawicę.
    A reszta?
    Reszta musi ostro zaiwaniać, by coś z tego życia mieć.
    Wszak od ćwierć wieku jesteśmy na dorobku.
    Dorobiliśmy się dotacji z zachodu, umorzenia części kredytu, który czterdzieści lat temu poszedł na rozbudowę kraju, dorobiliśmy się też kolejnych długów, państwa na poły wyznaniowego, religii na świadectwie szkoły publicznej, szpitali imienia świętych katolickich, rond imienia jedynie słusznego papieża, odchylenia na prawo i niebytu partii lewicowych, nierespektowania przez władze prawa, ponad dwóch milionów emigrantów zarobkowych (wliczyłem też Tuska), księdza katolickiego na każdej państwowej uroczystości, dorobiliśmy się też zadośćuczynienia dla KK w wymiarze przekraczającym jego straty, przybyło nam też idiotów w Sejmie (z roku na rok w tempie astronomicznym).
    Jeszcze się pewnie czegoś dorobiliśmy ale nie będę wymieniał remontów dróg, budowy mieszkań, modernizacji kraju etc.
    To robiła każda władza.
    Ta peerelowska też i to w takim rozmiarze, że Tuska i Kaczyńskiego mogłaby głowa rozboleć od nadmiaru obowiązków, gdyby stanęły przed nimi zadania na miarę tych w powojennej Polsce.
    Tyle o tej naszej demokracji - katokracji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX