"Jako profesor socjologii mam poważny problem ze zrozumieniem procesu, który pozwolił PiS zbudować akceptację dla mitu smoleńskiego"

- Mit smoleński stał się sworzniem idei, które były rozwijane wcześniej - stwierdził prof. Ireneusz Krzemiński. - Podstawowym źródłem tej ideologii jest Radio Maryja, ono stworzyło obraz świata, kto jest wrogiem, a kto nie - zaznaczył.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- To skandaliczne oskarżenia. Chyba żeby je traktować jako patologię psychologiczną - tak Ireneusz Krzemiński skomentował przemówienie Jarosława Kaczyńskiego w rocznicę smoleńską. - Za tę tragedię ktoś odpowiada przynajmniej moralnie. Odpowiada za nią poprzedni rząd Donalda Tuska - mówił w niedzielę prezes PiS.

- To bardzo groźna sytuacja. Jako profesor socjologii mam bardzo poważny problem ze zrozumieniem procesu, który pozwolił PiS zbudować taką akceptację - przyznał Krzemiński. - Mit smoleński jest oparty na kompletnej nieprawdzie, nonsensie. To kłamstwo zbudowane jest z oskarżeń, ponieważ zaprzeczenie katastrofie oznacza zamach, a ten ma swoich winnych - zaznaczył socjolog.

Fundamentalny podział: Lech Kaczyński bohaterem?

- Mit smoleński stał się sworzniem idei, które były rozwijane wcześniej - dodał Krzemiński. Jak zaznaczył, "podstawowym źródłem tej ideologii jest Radio Maryja". - Ono stworzyło wykładnię ideologiczną - obraz świata, kto jest wrogiem, a kto nie - powiedział.

Dlaczego Smoleńsk był taki ważny? - Stworzył z przeciętnego i bardzo upartyjnionego prezydenta bohatera narodowego. Przeciw temu wybuchły protesty, dla części ludzi uznanie go za bohatera było nie do przyjęcia. Tu jest fundamentalny podział - podkreślił Krzemiński. Jak powiedział, rząd tworzy "obóz atakujący resztę społeczeństwa, atakujący podstawy obywatelskie państwa prawa demokratycznego". - Taka powinna być definicja sytuacji, nie ma co owijać tego w bawełnę - ocenił Krzemiński.



DOSTĘP PREMIUM