Superprodukcja promująca historię? Szefowa PISF: marzenie o tworzeniu języka narracji historycznej jest nierealne

Nowa szefowa Polskiego Instytutu Filmowego mówiła o planach resortu kultury ws. rozpisania konkursu na film ?promujący polską historię?.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Minister kultury Piotr Gliński podczas festiwalu Camerimage zapowiedział, że rząd planuje w ogłosić międzynarodowy konkurs na produkcję filmową, promującą polską historię.

- Nie boi się pani projektów hollywoodzkich, bogoojczyźnianych, patriotycznych, kina historycznego ukazującego wielką chwałę polskiego oręża? - pytał Mikołaj Lizut. Takie kino zapowiadają politycy.

- Za to, co zobaczymy w kinie, odpowiada twórca - mówiła w TOK FM Magdalena Sroka, dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. - Każda forma opowieści jest formą reinterpretacji rzeczywistości. Takie marzenie, że będziemy tworzyć język filmowy narracji historycznej jest nierealne. Każdy twórca ma inny język wypowiedzi - dodała Sroka.

Podkreślała, że PISF od zawsze sposób wyraźny kładł nacisk na polskie kino historyczne - stąd dofinansowanie dla filmów jak "Generał Nil" czy "Jack Strong", ale i "Bogowie". - To też jest kino historyczne. Należy patrzeć na fakty - to kino jest przez Polaków chętnie oglądane. Jest inny problem - czy my w Polsce potrafmy tworzyć wielkie narracje, czy umiemy panować nad wszystkimi osiami dramaturgicznymi, czy jesteśmy w stanie stworzyć pogłębionego psychologicznie skomplikowanego bohatera?. Mamy ten problem już w warstwie polskiej literatury, która takiego bohatera nam nie oferuje. To zaszłości historyczne, uczymy się tego - mówiła w programie "A teraz na poważnie".

Jej zdaniem historia jest związana z państwowością. - Jej brak powoduje niejednolity odbiór i brak rzeczywistej relacji historycznej - mówiła.



DOSTĘP PREMIUM