"Prezes Polski Kaczyński prowadzi nas w kierunku wyjścia z UE. Putin rączki zaciera i tylko na to czeka"

- To jest potwornie niebezpieczny kierunek - mówiła w TOK FM Róża Thun. - Plany wychodzenia z Unii niezwykle nas osłabiają. W bardzo szybkim tempie stajemy się krajem nieważnym i marginalnym - oceniła posłanka Parlamentu Europejskiego.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Prezes Polski pan Kaczyński prowadzi kraj w kierunku, żeby się w ogóle wyłączył z Unii Europejskiej - powiedziała w audycji Mikołaja Lizuta Róża Thun. - To jest kierunek, który oni obierają, gadając o jakichś durnych biznesach - dodała posłanka Parlamentu Europejskiego.

Odniosła się tu do słów Beaty Szydło w wywiadzie dla TVP Info. Na pytanie, dlaczego politycy UE zajmują się Polską, premier odpowiedziała, że "po pierwsze chodzi o te pieniądze. Ja wiem, że to brzmi fatalnie, ale nazywamy rzeczy po imieniu". -Po drugie, politycy starej UE, oni lubią pouczać. Jest takie poczucie wyższości - mówiła Szydło.

"Gramy razem i tylko wtedy wygrywamy"

- Będzie polxit? - pytał Lizut. - To byłby dramat, musimy się przed tym wszelkimi siłami bronić - podkreśliła Thun. - Plany wychodzenia z tej organizacji niezwykle nas osłabiają, nikt sam nie może funkcjonować w świecie globalizacji - dodała. - Jeżeli PiS nas wyprowadzi z UE, jeden Putin rączki zaciera i tylko na to czeka. To jest potwornie niebezpieczny kierunek - oceniła polityk PO.

- Wyobraźmy sobie, że piłkarze wybiegają na murawę i nagle jeden z nich mówi "a to ja będę grać według swoich zasad" - ciągnęła europosłanka. - Gramy wszyscy razem i wtedy tylko wygrywamy. Tylko wtedy jesteśmy silnym zespołem, jeżeli gramy według tych samych zasad - zaznaczyła.

"Biedny PiS uważa się za zaszczuty"

- W bardzo szybkim tempie stajemy się krajem nieważnym i marginalnym - zauważyła Thun. Zdaniem eurodeputowanej, "niedługo będziemy mieli przynajmniej dwie unie: tę, która w dalszym ciągu kieruje się zasadami poszanowania prawa i wartości europejskich, oraz margines, do którego powoli zaczynamy się zaliczać".

W środę PE przyjął rezolucję w sprawie Polski. Eurodeputowani stwierdzili, że paraliż Trybunału Konstytucyjnego "zagraża demokracji i prawom człowieka" i wezwał polski rząd do zrealizowania w pełni zaleceń Komisji Weneckiej.

- Rezolucja rezolucją, ale tu chodzi o rządy prawa - powiedziała Thun. - Wszyscy w Polsce mówią, że wyrok TK musi być opublikowany, a sędziowie zaprzysiężeni. Poza biednym PiS, który uważa się za zaszczuty - dodała.



DOSTĘP PREMIUM