Lis: Ile pozwów trafi do Strasburga w najbliższych latach? Żakowski: Wagony

To będzie chaos - komentatorzy w ?Poranku Radia TOK FM? są zgodni co do skutków polityki PiS. Jak oceniają, reakcja Łodzi i Warszawy to dopiero początek.
Rada Warszawy ogłosiła w czwartek, że będzie się stosować do treści orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej zrobiła to rada Łodzi.

- Postawa rad miejskich Warszawy i Łodzi to dla mnie podręcznikowy przykład tego, co zwykło się nazywać obywatelskim nieposłuszeństwem - oceniła w "Poranku Radia TOK FM" Tomasz Wołek.

Tomasz Lis: - Te miasta zostaną ukarane, oczywiście. PiS na pewno znajdzie sposoby, jak to zrobić. Ale nie zniechęcam, ja zachęcam do nie respektowania, ale już obrony państwa prawa, które za chwilę runie. - To historia o tyle ponura, że tak jak zawsze droga do anarchii jest stadium dwuwładzy, to tu mamy rozchwianie się systemu prawnego - zauważył Wołek.

- To nie jest nieposłuszeństwo. To legalizm - podległość wobec prawa - ocenił z kolei Wiesław Władyka z "Polityki". - To nieposłuszeństwo wobec władzy. Ci, którzy w PRL-u stosowali tę zasadę, też robili to przeciw władzy, ale w imię jakichś wartości, którym chcieli być wierni - przypomniał Wołek.

Jak stwierdzili komentatorzy, reakcja Łodzi i Warszawy to dopiero początek, a sytuacja, do której doprowadziło PiS, oznacza dla całego kraju nieprzewidywalny w skutkach bałagan prawny. - Trybunał działa i będzie wydawał decyzje w konkretnych sprawach, a urzędnicy nie mają wykładni, jak się zachować. Np. co zrobią lokalne sądy, gdy obywatele zaskarżą decyzje urzędników wydane zgodnie z wyrokami TK. - To już nie dwuwładza, ale kompletny chaos. Za chwilę przejdziemy trochę na prawo precedensowe. Ile pozwów trafi do Strasburga w najbliższych latach? - pytał Lis. Żakowski: - Wagony.

Ustawa medialna. "Usankcjonowanie rozboju"

Komentatorzy rozmawiali też o kolejnej rewolucji, jaką wprowadza PiS - przejęciu mediów publicznych. PiS-owski projekt ustawy wprowadza "media narodowe" i nową daninę, którą będą płacić wszyscy - niezależnie od tego, czy są odbiorcami mediów publicznych, czy nie. Czytaj więcej >>>

- To zmierza w stronę usankcjonowania rozboju, jakiego w tym obszarze już dokonano. Chodzi o utrwalenie tej sytuacji - mówił Tomasz Wołek.

I wyliczał: - Wybór rady mediów narodowych na 6 lat, jedno miejsce dla opozycji - tu pan Czabański łaskawie zaznaczył, że ten jeden przedstawiciel będzie mieć nawet prawo do złożenia zdania odrębnego... To czysta kpina. to zawłaszczenie przez jedną opcję mediów publicznych, które przestały być publicznymi. Nazwanie ich narodowymi - kolejna kpina. Bo "narodowe" w tym sensie, jak naród rozumie PiS i Jarosław Kaczyński.

- Bo już np. ty, Jacku, niekoniecznie musisz być członkiem tego narodu. Możesz należeć do kategorii komunistów lub złodziei - zwrócił się do prowadzącego "Poranek" Jacka Żakowskiego.

Lis: Zmuszą naród do sponsorowania PiS-owskiej propagandy

- Ta ustawa jest inna niż reszta ustaw dotyczących naszej rzeczywistości. np. ustawa o prokuraturze literalnie tę prokuraturę gwałci. Ta ustawa, jakby ktoś tak sobie przyleciał z Marsa i ją przeczytał, pomyślałby: "No, może czegoś tu brakuje, ale nie jest zła". Ale problem w tym, że ona nie musi - jak inne ustawy - zapowiadać, gwałtu, bo gwałt już został przeprowadzony. Można więc już zupełnie spokojnie poudawać, że jest jakaś normalna sytuacja, a teraz zapewniamy finansowanie mediom publicznym - ocenił Tomasz Lis.

- A to dodatkowe finansowanie zapewni na pewno dodatkowe finansowanie "dziennikarzom niepokornym", o co wiele lat zabiegali. Tu trzeba im się nisko pokłonić i złożyć gratulacje - zauważył.

Jak dodał, sam przez lata uważał, że media publiczne powinny mieć stałe zasilanie, najlepiej w postaci abonamentu: - Tylko jest kwestia kontekstu. Co dziś będziemy zasilać? Produkcje smoleńskie, serwisy propagandowe, które urągają już najbardziej elementarnym standardom etyczno-przyzwoitościowym. Naród zostanie zmuszony do sponsorowania PiS-owskiej propagandy.

Żakowski: To zagrozi prywatnym telewizjom

- Nie ufam już żadnej decyzji partii rządzącej i jestem , jak wielu Polaków, po prostu sparzony ta polityką - stwierdził Wiesław Władyka. - Bo nic się do tej pory nie odbyło normalnie - dodał Jacek Żakowski.

Lis: - Według mnie jedynym istotnym zapisem w tej ustawie jest ten o 15 zł, a ta ustawa w ogóle nie jest o mediach publicznych tylko o mediach prywatnych. Głównie o telewizjach prywatnych. Ponieważ w momencie, gdy telewizja publiczna dostaje 1,3-1,4 mld zł więcej niż ma, to znaczy w praktyce, że za parę miesięcy będzie zdolna do tego, by wprowadzić dumpingowe ceny reklam. Gdy dołożymy jeszcze jeden element - a są takie plany- i stworzy się Narodowy Dom Mediowy, taki, który jest już w Serbii, to wprowadzą dumpingowe ceny reklam i uzyskają pośrednie narzędzie nacisku na Polsat i na "Fakty".

Żakowski: - Moim zdaniem ta rozmowa jest under standard. Media publiczne są standardem w UE. Jak, chłopaki, chcecie wyjść z Unii, to wyjdźcie, a jak chcecie w niej być, to mają być media publiczne. To nie jest pytanie o 15 zł, tylko o to jak tym zarządzać. Tu jest problem fundamentalny: czy jak PiS oddda władzę, to czy będzie można posprzątać i odbudować media publiczne.

DOSTĘP PREMIUM