"Ci panowie". Słowa Szydło zirytowały Paradowską. "Pewnie uważa, że ona sama jest demokracją"

- Trwa ustalanie, kto jest demokracją, ważką dyskusję rozpoczęła wczoraj Szydło, ożywiona po powrocie z USA - mówiła w TOK FM Janina Paradowska. Uszczypliwości nie brakowało.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Trwa ustalanie, kto jest demokracją, ważką dyskusję rozpoczęła wczoraj premier Beata Szydło, ożywiona po powrocie z USA - mówiła Janina Paradowska w Radiu TOK FM. - Uznała, że "ci panowie" - czyli byli prezydenci, opozycjoniści, od których pani premier może mogłaby się jednak czegoś jeszcze nauczyć - myślą że są demokracją, a ona nie uważa, że oni są - mówiła publicystka. - Pewnie uważa, że ona jest - dodała.

Paradowska odniosła się do listu, w którym prezydenci i opozycjoniści apelowali o mobilizację społeczeństwa i opozycji. "Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza zejść z drogi niszczenia porządku konstytucyjnego, paraliżowania pracy TK i całej władzy sądowniczej. Polska zmierza do autorytaryzmu i izolacji w świecie" - grzmieli w liście.

"PiS od rana miał ustalony przekaz medialny w tej sprawie. Politycy partii dostali wytyczne, by mówić o tym, że 'list całkowicie pomija wybór, jakiego dokonali Polacy w maju i październiku 2015 r., a Polacy chcieli dobrej zmiany'" - napisała dziś "Gazeta Wyborcza".

- Marnie jest z tworzeniem przekazów dnia w PiS - oceniła Paradowska. - To przekaz dnia, który jest powtarzany od wielu miesięcy, ale karni wszyscy są - skwitowała.

SPRAWDŹ KSIĄŻKĘ: "A chciałam być aktorką..." - pierwszy biograficzny wywiad z Janiną Paradowską >>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM