"Nie czuję się na siłach być dla kogoś drogowskazem. Piosenkarka to tylko piosenkarka"

- Ludzie bez względu na przynależność ideologiczną, wieki i płeć bardzo potrzebują oddechu, wyrwy w czasie, kiedy nie muszą walczyć, myśleć o tym, co jest tak bardzo zobowiązujące na poziomie realnym. Dlatego Katarzyna Nosowska deklaruje, że bardziej niż komentowanie rzeczywistości interesuje ją "śpiewanie o miłości".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Komentowanie rzeczywistości zostawiam tym, którzy naprawdę się na tym znają i traktują słowa odpowiedzialnie. Nie czuję się na siłach, być dla kogoś drogowskazem. Ponieważ jestem słabym ułomnym człowiekiem, też potrzebuję autorytetów, które wyjaśnią mi świat. Uważam, że słowo trzeba cenić i nie można sobie "peplać" do mikrofonu, co nam na umysł przylezie - mówiła Katarzyna Nosowska w TOK FM.

Jak podkreśla, jedna z najczęściej chyba nagradzanych polskich wokalistek i autorek tekstów, "piosenkarka to tylko piosenkarka". Dlatego Nosowska miast komentowania wybiera "śpiewanie piosenek o miłości", które dadzą fanom chwilę oddechu.



DOSTĘP PREMIUM