Frasyniuk: Komuna tkwi w głowie Kempy. 4 VI to nasze święto. Pokażmy radość. To ich tak wkur...!

- Beata Kempa jest przykładem, jak komuna tkwi w naszych głowach. Myślę, że mieszkańcom miasta, z którego pochodzi, jest bardzo wstyd za panią minister, która się ośmiesza - tak Władysław Frasyniuk skomentował w TOK FM, decyzję szefowej KPRM ws. pracy urzędników 4 czerwca.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Legendarny przywódca dolnośląskiej Solidarności ma nadzieję, że Polacy - nie tylko na złość rządzącym - będą wspólnie świętować 27. rocznicę wyborców 4 czerwca 1989 roku.

- To ma być wielki piknik, święto radości. To taki współczesny dzień niepodległości. Powinniśmy pokazać szacunek dla tej daty. To był moment kiedy nawet komuniście wiedzieli, że to koniec systemu, że idzie duża zmiana. Mówię do wszystkich urzędników: czekamy na was - mówił Władysław Frasyniuk w TOK FM.

Zdaniem gościa audycji "A teraz na poważnie", 4 czerwca to najlepsza okazja, by pokazać, że Polacy "nie oddadzą wolności". - Namawiam wszystkich państwa, których stać, przyjedźcie do Warszawy. Żeby właśnie tu, gdzie podgląda nas Jarosław Kaczyński, pokazać mu, że demonstracje rosną - mówił w TOK FM.

Świętować można oczywiście nie tylko w Warszawie. - Niech każde okno, balkon staną się "wolnym" oknem, balkonem. To ich tak wkur..., a nam sprawi radość - stwierdził Frasyniuk.

Kempa zdecydowała: 4 czerwca do pracy. Urzędnik raczej nie pójdzie na marsz KOD>>>





Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM