Są wyniki badań po śmierci dwóch klaczy w Janowie Podlaskim

Nie było trujących substancji w paszy - do Prokuratury Okręgowej w Lublinie dotarły opinie biegłych w sprawie śmierci dwóch klaczy - należących do Shirley Watts Prerii i Amry w stadninie koni w Janowie Podlaskim.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Śledztwo, które toczy się w Wydziale Gospodarczym Prokuratury Okręgowej w Lublinie dotyczy dwóch kwestii: działania na szkodę spółki "Stadnina Koni Janów Podlaski" i uśmiercenia koni czystej krwi arabskiej. Jak informuje prokurator Agnieszka Kępka, są już opinie biegłych w sprawie przyczyn padnięcia klaczy.

Z opinii wynika, że w przypadku Prerii doszło do wstrząsu spowodowanego skrętem krezki zaopatrującej końcowy odcinek jelita. Wstrząs powstał na tle rozwijających się zaburzeń krwi. W przypadku Amry było podobnie - doszło do wstrząsu wywołanego najprawdopodobniej zaburzeniami krążenia krwi, które wynikały z przemieszczenia się jelita grubego. - Pośrednią przyczyną śmierci był skręt jelit i wtórne do niego zaburzenia krążenia krwi - informuje Kępka.



Biegli badali próbki pobrane w trakcie sekcji zwłok. Z analizy histopatologicznej i toksykologicznej nie wynika, że w próbkach były jakiekolwiek substancje w stężeniach wyższych niż tak zwana "granica oznaczalności".

Co było w owsie dla koni?

Śledczy mają też już wyniki badań owsa podawanego koniom. Tu również nie było żadnych trujących substancji. Owszem, w jednej z próbek był antybiotyk, ale jego stężenie zdaniem fachowców nie stanowiło dla koni zagrożenia. Niczego złego nie było też w podawanej zwierzętom paszy granulowanej. Śledztwo jest w toku - w tej chwili w szczególności chodzi o ustalenie, czy ktoś działał na szkodę spółki. Były prezes stadniny, Marek Trela na razie nie był przesłuchiwany.

Pozew Shirley Watts? Na razie nie dotarł do sądu

Preria i Amra to konie wydzierżawione od Shirley Watts, żony perkusisty Rolling Stones, Charliego Wattsa. Szczegółów umowy handlowej stadnina nie ujawnia. Wiadomo tylko, że chodziło o rozród koni do dalszej hodowli . Konie padły już po zmianach w zarządzie stadniny.

Shirley Watts po śmierci koni zapowiedziała złożenie pozwu przeciwko stadninie. Z naszych ustaleń wynika, że taki pozew nie wpłynął na razie ani do Sądu Okręgowego w Lublinie, ani do Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej.



DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (150)
Są wyniki badań po śmierci dwóch klaczy w Janowie Podlaskim
Zaloguj się
  • krystoff2

    Oceniono 54 razy 34

    To znaczy że co? Konie dostały skrętu kiszek na wieść o zmianie zarządu stadniny. Po co biorą to tak do siebie. A trzeba było im odłączyć kablówkę i i internet.

  • luketjorself

    Oceniono 43 razy 33

    Trzeba wyjaśnić przyczyny zgonu koni. Powołać niezależną, międzynarodową komisję pod wodzą ministra Macierewicza. Przesłuchać świadków, zabezpieczyć stenogramy rozmów, pobrać próbki pod kątem materiałów wybuchowych. Konie pochować na Wawelu i postawić pomnik na Krakowskim Przedmieściu.

  • Black Swan

    Oceniono 37 razy 25

    oj tam, oj tam... Nie bójta się bo zmartwychwstaną i będzie dobrze... I stanie sie to jeszcze za pontyfikatu Pana Prezydenta Dudy...

  • ergosumek

    Oceniono 31 razy 21

    Ledwie nowy dyrektor przekroczył drzwi gabinetu, a natychmiast klacz padła, chyba ze zgryzoty?

  • anmanika

    Oceniono 19 razy 13

    Czyli mówiąc prosto - padły ze stresu, zwłaszcza ta ciężarna klacz wożona w te i wewte - wbrew przepisom.

  • weredyk_pl

    Oceniono 13 razy 11

    Polecam artykuł z Dziennika Gazety Prawnej o narastających przez lata zaniedbaniach w stadninie i prywacie zwolnionego dyrektora Nie, Dziennik nie jest gazetą pisowską ani nawet prawicową. Artykuł w całości tutaj:
    www.gazetaprawna.pl/artykuly/941357,stadnina-koni-w-janowe-klacze-ogiery.html

    "Na zapleczu stadniny w Janowie. Zadbane klacze i zostawione na pastwę losu ogiery

    Janów Podlaski

    W Janowie jest ok. 450 koni. Są trzymane „na bosaka”, czyli bez kucia
    Ostatnia draka ze stadniną w Janowie została nagłośniona. Ale zła sytuacja nie trwa od wczoraj. Z jednej strony zadbane klacze. Z drugiej zostawione na pastwę losu ogiery.

    Kiedy zajrzeć głębiej niż poza główny padok, zobaczymy brud, smród, walące się budynki. Konie przestępujące z nogi na nogę na bolących, poprzerastanych kopytach. To wieloletnie zaniedbania. Jak poskrobać jeszcze bardziej, wyjdą na jaw te małe i większe interesy ludzkie. A także kompleksy. I jeszcze coś, czego nie chcę wprost nazywać."

  • krystoff2

    Oceniono 41 razy 11

    "Żądamy postawienia pomnika poległych klaczy na Placu Zwycięstwa w Wwie. !!!"
    M. "Ali" Kijowski

  • tereska77

    Oceniono 20 razy 10

    co za wstyd....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX