"Wolę jak się prezydent raz na trzy lata pokaże lekko podpity, niż jak nocą tweetuje z Ruchadełkiem leśnym"

- Kwaśniewski nie uniknął wpadek - mówił Sławomir Sierakowski. Ale jego zdaniem na krytykę zasługuje Duda. - No sorry, niezłomny prezydent i Ruchadełko leśne to są partnerzy do dyskusji w Polsce. Come on - dodał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Akurat w tym miejscu Andrzej Duda spełnił swoją obietnicę: oskarżał Bronisława Komorowskiego, że był notariuszem rządu PO - mówił Michał Szułdrzyński w Poranku Radia TOK FM. - Spełnił swoją obietnicę - nie jest notariuszem rządu PO - ironizował.

- To jaja sobie robimy z niego jeszcze - zorientował się Sławomir Sierakowski. - Kwaśniewski nie uniknął wpadek. Wolę jak się prezydent raz na trzy lata pokaże lekko podpity, niż jak nocą tweetuje z Ruchadełkiem leśnym. No sorry, niezłomny prezydent i Ruchadełko leśne to są partnerzy do dyskusji w Polsce. Come on - żachnął się.

Prezydent jest aktywnym użytkownikiem Twittera, swoje konto prowadzi osobiście i często odpowiada na pytania innych członków społeczności, czasem późno w nocy. Pewną sensacją było odkrycie, kogo śledzi Duda - to m.in. użytkownicy o pseudonimach "Ruchadło leśne", "seba sra do chleba" czy "dzika foczka".

Aleksander Kwaśniewski kilkakrotnie w publicznych wystąpieniach, w czasie swojej prezydentury i po, bywał "niedysponowany". Podczas uroczystości w Charkowie w 1999 r. tłumaczył się "kontuzją goleni", później winnym był "filipiński wirus" czy "zmęczenie".



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM