Paradowska o Sejmie Dzieci i Młodzieży: Przerażające słowa, żadnej własnej myśli, najgorszy język polityki

"UE powinna zostać zniszczona", "Niech żyje wielka Polska" czy "Mamy moralny obowiązek nieprzyjmowania nielegalnych imigrantów w trosce o nasze bezpieczeństwo" - oto słowa, które padały z trybuny sejmowej podczas posiedzenia Sejmu 1 czerwca, kiedy w role posłów wcieliły się dzieci. - Przerażające - oceniła w TOK FM Janina Paradowska.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Wczoraj, jak co roku 1 czerwca, obradował Sejm Dzieci i Młodzieży. - Przerażenie. Obserwowałam nieraz ten Sejm, ale takiej indoktrynacji, jaką pokazano z tej trybuny, to jeszcze nie spotkałam - komentowała w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska.

- Nie słyszałam, że "UE powinna zostać zniszczona" (tak swoje wypowiedzi w europarlamencie kończy Janusz Korwin-Mikke), "Niech żyje wielka Polska" czy "Mamy moralny obowiązek nieprzyjmowania nielegalnych imigrantów w trosce o nasze bezpieczeństwo". Bardzo rzadkie były głosy krytykujące rząd. Jedną z osób była Karolina, która ostro skomentowała nie tylko za wojnę o TK, ale i bierną reakcję na ksenofobię.

- Przerażający jest straszliwy brak samodzielności wśród młodzieży. Widać, że jest politycznie rozbudzona. Powinna umieć mówić własnym językiem, a nie najgorszym językiem polityki. Nie wiem, może byli tak specjalnie dobrani? A może z edukacją o społeczeństwie, o państwie jest tak marnie. Żadnej myśli, kompletnie żadnej myśli - stwierdziła Janina Paradowska.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM