Ekspresowe tempo. PiS nagle chce procedowania w Sejmie ich ustawy o Trybunale

Jak ustaliło Radio TOK FM - Sejm ma się zająć nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym już w przyszłym tygodniu. Tempo prac ma być błyskawiczne.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

PiS złoży wniosek do marszałka Sejmu o rozszerzenie przyszłotygodniowego porządku obrad i procedowanie kolejnej ustawy ich autorstwa.

Miała być komisja, ale...

Ten projekt wpłynął do marszałka Sejmu ponad miesiąc temu i przez ten czas nic się w tej sprawie nie działo. Przyspieszenie jest nagłe, trudno zatem nie wiązać go z kolejną odsłoną sporu na linii Warszawa-Bruksela, czyli krytyczną opinią Komisji Europejskiej o polskiej praworządności. Wcześniej PiS zapewniał o chęci wypracowania ustawy kompromisowej - na bazie projektu swojego i ludowców (do Sejmu wpłynęło pięć projektów - jeszcze Nowoczesnej, Kukiz'15 i KOD). Miała być powołana specjalna podkomisja - zapowiedział ją sam Jarosław Kaczyński dwa tygodnie temu. Ale wszystko wskazuje na to, że ten scenariusz jest już nieaktualny.

Czego chce PiS?

Projekt PiS określa pełen skład TK na co najmniej 11 sędziów. Skład taki miałby orzekać w sprawach o szczególnym znaczeniu. Ponadto TK orzekałby w składzie siedmiu oraz trzech sędziów. Orzeczenia TK co do zasady zapadałyby zwykłą większością głosów, ale w pełnym składzie część orzeczeń zapadałaby większością 2/3 głosów (m.in. ws ustawy o TK). W projekcie PiS utrzymana jest zasada zaprzysięgania nowego sędziego przez prezydenta RP; dodano, że po ślubowaniu prezes Trybunału przydziela mu sprawy i stwarza warunki umożliwiające wypełnianie obowiązków.

Zgodnie z projektem PiS terminy rozpoznawania wniosków przez TK są wyznaczane według kolejności wpływu. Nie dotyczyłoby to: wniosków o zgodność ustaw przed ich podpisaniem i umów międzynarodowych przed ich ratyfikacją z konstytucją; wniosków co do ustawy budżetowej; co do ustawy o TK; o stwierdzenie przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta RP; sporów kompetencyjnych między i organami państwa.

Kolejność wpływu nie miałaby znaczenia, gdyby o szybsze zbadanie sprawy wystąpił prezydent. PiS chce też rocznego terminu dla TK na "zamknięcie" wszczętych już spraw.



A TERAZ ZOBACZ: Niepublikowane zdjęcia z 11 września



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM