"Słowo honoru" Dudy. Publicyści: Ręczył, że zajmie się sprawą pielęgniarek i... wyjechał do Watykanu

- Za co prezydent nie ręczył! - mówiła Janina Paradowska w Poranku Radia TOK FM, dodając, że to tylko "słowo honoru polityka".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Prezydent Duda w kampanii ręczył słowem honoru za to, że się zajmie sprawą pielęgniarek - przypominał Adam Szostkiewicz w Poranku Radia TOK FM. - Za co prezydent Duda nie ręczył! - rzuciła Janina Paradowska.

- I wyjechał do Watykanu w momencie, gdy ten strajk się zaognił - dodał Szostkiewicz. - Modlił się - ironizował Paweł Wroński. - W ważne miejsce pojechał, do Neapolu też - dodała Paradowska. - Ale po złożeniu deklaracji, że ręczy słowem honoru ręczy, że się zajmie sprawą, to wyglądało na ucieczkę - oceniał Szostkiewicz. - Słowo honoru polityka - skwitowała prowadząca audycję.

W maju zeszłego roku w Krakowie Andrzej Duda, jeszcze jako kandydat na prezydenta, powiedział do protestujących pielęgniarek: Bez pań i waszej pracy trudno sobie wyobrazić opiekę nad chorymi czy to w szpitalu, czy w domu. Mam świadomość problemów waszego zawodu. Będę się starał wam pomóc. Daję wam uroczyste słowo honoru, że za wszelką cenę będę się starał wam pomóc.



DOSTĘP PREMIUM