"Krzyżacy" najlepsi na mecz z Niemcami. "Byczy pomysł? Grymas humoru jak z 'Monthy Pythona'"

- Jeszcze powinniśmy piłkarzy przechrzcić na bohaterów "Krzyżaków". Kogo byście określili mianem Zbyszka z Bogdańca? - pytał w TOK FM Zbigniew Parafianowicz z "DGP". "Dwójka" TVP na czas meczu Polska-Niemcy proponuje widzom "Krzyżaków" Aleksandra Forda. - Dyrektor "Dwójki" wykazał się sporym poczuciem humoru. Ale nie ma szans w walce o widzów. Ostatni mecz oglądało 9 mln widzów - mówiła Renata Kim z "Newsweeka".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Decyzję o czwartkowym seansie z ekranizacją "Krzyżaków" podjął szef TVP2 - Maciej Chmiel. - Byczy pomysł? Uważam, że to taki monthypythonowski grymas humoru ze strony Macieja Chmiela. To się rzadko zdarza w Polsce - komentował Jan Wróbel.



Gospodarz "Poranka Radia TOK FM" przypomniał, że nie pierwszy raz przy okazji piłkarskiego meczu Polska-Niemcy pojawiają się "Krzyżacy". Podczas ME w 2008 roku polskie tabloidy zasypały czytelników nawiązaniami do książki Henryka Sienkiewicz. Mieliśmy wtedy w "Fakcie" trenera Leo Beenhakkera, jako króla Władysława Jagiełłę ścinającego głowy niemieckich piłkarzy-Krzyżaków i tytuł w "SE" "Leo, daj nam ich głowy".







Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM