Paradowska: Zdaje się, że sędzia Pszczółkowski mocno podpadł PiS. Spadł z grani

- Zawsze, jak się idzie po cieniutkiej grani można spaść. I wydaje się, że sędzia Piotr Pszczółkowski spadł. Będzie się musiał wgramolić, żeby mieć dobre stosunki z PiS - oceniła w TOK FM Janina Paradowska.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Sędzia Piotr Pszczólkowski (wybrany przez PiS w grudniu 2015 roku) po raz pierwszy przewodniczył rozprawie TK. Wbrew taktyce PiS stwierdził, że "rozstrzygnięcie ma charakter wyroku".

Rozprawa, której przewodniczył sędzia Pszczółkowski, dotyczyła zwolnionego dyscyplinarnie policjanta. Sędzia wybrany, przypomnijmy, dzięki głosom Prawa i Sprawiedliwości, złożył zdanie odrębne.

Ale pytany przez dziennikarzy, po zakończonej rozprawie, czy TK wydał wyrok, powiedział: "To rozstrzygnięcie ma charakter wyroku". Te słowa bardzo nie spodobały się politykom PiS. Rzeczniczka klubu Beata Mazurek przyznała: "nie rozumiem tego wystąpienia pana sędziego Pszczółkowskiego".

- Zdaje się, że sędzia podpadł mocno. Stała się iść po grani. Ale zawsze jak się idzie po cieniutkiej grani, to można spać. I wydaje się, że sędzia spadł. Będzie się musiał wgramolić troszkę, żeby mieć dobre stosunki z PiS - komentowała w "Poranku Radia TOK FM" Janina Paradowska.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM