Ile państwo wyda na ŚDM? Kościół: podatników to nic nie kosztuje. Rząd: 148 mln. A ta kwota jest trzykrotnie wyższa

Kuria mówi, że ŚDM podatnika nic nie kosztują i wie, że rząd tego nie sprostuje - mówił w TOK FM Markiewicz, dziennikarz OKO.press, który dokładnie zlustrował wydatki państwa, miast, samorządów i państwowych spółek na lipcową imprezę.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Na Światowe Dni Młodzieży urzędy centralne, samorządy i państwowe spółki chcą już wyłożyć łącznie ponad 446 mln zł. A to dopiero część wydatków, bo wielu kosztów imprezy nie da się jeszcze oszacować - napisał portal OKO.press.

- To jest tekst o kreatywnej księgowości państwowej - mówił w TOK FM Tadeusz Markiewicz, jeden z autorów artykułu OKO.press. - Państwo zapisało się na zadanie i do końca nie chce się do niego przyznać przed podatnikiem. Oficjalnie wg rządowych danych administracja centralna wydaje na ŚDM 148 mln złotych. Brakuje w tym 300 mln zł, o których napisały nam urzędy miast, samorządy. Wiele instytucji nam nie odpowiedziało - w tym wielkich spółek skarbu państwa - jak PZU czy Orlen. One się przyznają do tego, że biorą udział w Światowych Dniach Młodzieży jako "partner strategiczny", a jednocześnie odmawiają informacji, ile pieniędzy na to przeznaczają - dodał Markiewicz, dziennikarz OKO.press, w Post Factum.

Dziennikarz przypomniał, że Kościół twierdzi, że sam finansuje imprezę z funduszy własnych i datków wiernych. Ale koszty zapewnienia bezpieczeństwa, ochrony granic, czystość, czy ochroną zdrowia pielgrzymów spadają na państwo polskie.

- To impreza masowa, teoretycznie takie sprawy powinny być pokryte przez organizatora. Jeśli władze publiczne z własnej woli podejmują decyzje, które godzą w kiesę podatnika, to trzeba to napiętnować. To nie jest wina kurii - stwierdził Markiewicz w rozmowie z Agatą Kowalską. - Kuria mówi, że ŚDM podatnika nic nie kosztują i wie, że rząd tego nie sprostuje - dodał.

Czy faktycznie wszyscy powinniśmy pokrywać to z własnej kieszeni? - W trakcie prac zespołu śledczego dotarliśmy do wydatków, które są kompromitujące - mówił Markiewicz.

Zwracał uwagę, że w kosztach partycypują nawet województwa znacznie oddalone od Małopolski, gdzie pod koniec lipca Światowe Dni Młodzieży będą się odbywać. Np. Podlaskie zdecydowało się na promocję w Krakowie wśród turystów zagranicznych, którzy przyjadą na Światowe Dni Młodzieży. Z kolei warszawska Ochota przekazała 300 tys. zł na wsparcie wydarzeń wokół ŚDM, a to stanowi połowę wydatków na kulturę tej dzielnicy rocznie.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM