Zagajewski: Władza, ideologia i że wszyscy mamy być narodowymi-katolikami to niebezpieczna kumulacja. Bardzo mi się to nie podoba

Jeden z najbardziej znanych polskich poetów, Adam Zagajewski przez lata odradzał studentom, pisania wierszy politycznych. Teraz sam angażuje się politycznie. I chodzi na marsze KOD. Jak przyznał w rozmowie z Mikołajem Lizutem, powrót do pisania wierszy politycznych, to trochę jak kuracja odmładzająca.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Mikołaj Lizut: Kiedyś, w jednym z wywiadów, powiedział pan o poezji zaangażowanej politycznej, że to poezja rozpaczy. Czy uważa Pan, że czasy są tak rozpaczliwe, by poeci siadali do publicystyki?

Adam Zagajewski: Rozpaczy w tym sensie, że wiersze polityczne pisze się nie wtedy, kiedy demokracja ma się doskonale, tylko jak jest zagrożenie. Najwyraźniej jest teraz zagrożenie demokracji. Znam wiele osób, które są może nie w rozpaczy pogrążone, ale zatruwa im to życie. Ten cień, który zawisł nad nasza wolnością.

Przez długi czas, kiedy moi amerykańscy studenci pytali, czy mają pisać polityczne wiersze, mówiłem: Nie, nie - dajcie spokój. Bo po każdych wyborach zmieniają się twarze i nikt nie będzie pamiętał o tych, których krytykowaliście.

Ale teraz dzieje się coś więcej. To niebezpieczna kumulacja władza, ideologia, to że wszyscy mamy być narodowymi-katolikami. To mi się bardzo nie podoba. Jest pewna wolność wewnętrzna, która ta władza chciałaby zniszczyć.

Wiersz Adama Zagajewskiego "Kilka rad dla nowego rządu"

Wierzy pan w siłę poezji, że za pomocą wiersza można straszyć czołgi?

- Nie, nie wierzę... Ale jednak w latach 70. poezja odgrywała pewną rolę. Te tłumy, które przychodziły do kościołów słuchać poetów... Nie twierdzę, że to poeci obalili komunę, ale w jakimś stopniu przyczynili się do tego.

Ciekawe, że nie tylko pan teraz pisze wiersze polityczne. Jarosław Marek Rymkiewicz otrzymał nagrodę PKO BP w wysokości 100 tys. złotych. A to autor bardzo politycznego wiersza "Do Jarosława Kaczyńskiego". Czy wierzy pan w spór poetów na wiersze?

- Bardziej wierzę w PKO BP niż w taki spór. Uważam, że Rymkiewicz jest znakomitym tłumaczem. Jeśli chodzi o jego własne produkcje poetyckie, to często są na granicy kiczu. Nie jest to mój ulubiony poeta. Nie mam wrażenia, żebym się pojedynkował z jakimkolwiek poetą.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM