Żakowski do Kaczyńskiego: Panie prezesie, musi pan wziąć lejce w swoje ręce!

- Musi pan zostać premierem i pojechać do Berlina - apelował Jacek Żakowski. - Od pańskiej rozmowy z Merkel zależy bardzo dużo w tym historycznym momencie. Na grę, zabawy, polityczne rozgrywki z PO czy kimkolwiek innym, kto nie ma szans konkurować z PiS, nie ma czasu - podkreślił publicysta.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W czwartkowym referendum obywatele Wielkiej Brytanii opowiedzieli się za opuszczeniem Unii Europejskiej przez ich kraj. - Wcale nie wiem, czy Jarosław Kaczyński nie cieszy się z tego Brexitu - powiedział Tomasz Wołek w Poranku Radia TOK FM.

- Z jego punktu widzenia może to sprawić, że uwaga świata demokratycznego, rożnych instytucji, komisji weneckich, skupi się na Brexicie i jego wielostronnych implikacjach i konsekwencjach, a Polska zejdzie z wokandy, znajdzie się na drugim planie - tłumaczył publicysta.

- Słyszę westchnienia, tu i ówdzie dobiegające z obozu PiS: oby wygrał Trump, bo nareszcie wtedy świat się od nas odczepi - ciągnął Wołek. - Co bym doradził, to jest czysto teoretyczna zabawa, ponieważ Jarosław Kaczyński nie słuchałby naszych rad, jakiekolwiek by one były...

"Polska potrzebuje wyrazistego stanowiska"

- Bardzo się mylisz - wtrącił Jacek Żakowski. - Kaczyński traktuje nas bardzo poważnie, ponieważ jesteśmy poważnymi komentatorami - mówił. I zaapelował do szefa PiS: "Panie Prezesie, są momenty, kiedy można prowadzić grę i są takie momenty, kiedy trzeba strzelać bramki".

- To jest taki moment - podkreślił Żakowski. - Bardzo miłym eksperymentem była pani Szydło, ale musi pan niestety wziąć lejce w swoje ręce - dodał, zaznaczając, że "Polska potrzebuje dziś wyrazistego stanowiska". - To nie jest czas na gierki, że nie wiadomo, z kim w Polsce rozmawiać. Musi pan zostać premierem i pojechać do Berlina. Od pańskiej rozmowy z panią Merkel - nie pani Szydło czy pana Dudy, bo to szkoda czasu - zależy bardzo dużo w tym historycznym momencie dla Polski i także dla Europy - zaznaczył Żakowski.

- Na grę, zabawy, polityczne rozgrywki z PO czy kimkolwiek innym, kto nie ma szans konkurować z PiS, nie ma czasu - dodał.

"Czas wyjść z piaskownicy"

- Czas wyjść z piaskownicy - zgodził się Tomasz Lis. Zaznaczył, że "rząd pani Szydło, a więc rząd pana Kaczyńskiego poszedł na daleko idące ustępstwa w rozmowach z Cameronem, żeby ułatwić mu sytuację". - PiS nie przez przypadek nie chciał Brexitu, nie tylko dlatego, że nie chciał stracić jedynego politycznego sojusznika w UE. Powody sa większe - podkreślił naczelny "Newsweeka".

- Kaczyński prowadzi różne gry, sprawiające wrażenie, że ma nas za idiotów, ale ponieważ sam głupcem nie jest, to zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i z tego, że wymaga ona bardzo poważnego, dojrzałego przywództwa - dodał Lis.

- Jeśli Kaczyński chce zapisać swój istotny rozdział w historii, to w momencie kiedy dziś może się zdecydować miejsce Polski w europie - a to jest bezpieczeństwo, pozycja, już nie tylko prestiż Polski - to sytuacja jest szalenie poważna i domaga się to absolutnie poważnej refleksji- podkreślił publicysta.



DOSTĘP PREMIUM