Bodnar: PiS w środę zrobił z TK fasadę. Nowe, "niewinne" przepisy wprowadzone w środę nie są złe. Są bardzo złe

W środę PiS zrobił z TK fasadę. Każdą sprawę można odroczyć, wetowane ostatnio ustawy będą leżały przez min. pół roku.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- PiS wmontował w ustawę o Trybunale Konstytucyjny, mechanizm autodestrukcji. Zapewnił sobie większość w Trybunale i całkowitą kontrolę nad jego orzecznictwem - pisze w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" Ewa Siedlecka.

- Jest źle? Nie, jest bardzo źle - mówił w Poranku Radia TOK FM Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. To projekt, który miał uwzględniać to, czego domagają się ludzie protestujący na ulicach.

Polska myśli o Euro, PiS zmienia przepisy

W środę przez 12 godzin sejmowa komisja sprawiedliwości zajmowała się projektem nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Opozycja mówi o paraliżu i kneblowaniu TK, PiS przekonuje, że to dobry projekt, zachowujący zasady trójpodziału i równowagi władz. Do mediów przebiła się przepychanka ws. obecności kamer. Operatorzy mieli rozpraszać posłów.

Procedując 94 artykuły komisja odrzucała poprawki opozycji, której zastrzeżenia wzbudzały m. in. zapisy o 14-dniowej vacatio legis, dotyczące publikowania wyroków oraz zapis, że jeśli podczas narady w pełnym składzie nad wyrokiem 4 sędziów zgłosi sprzeciw wobec projektu wyroku - gdy zagadnienie jest ważne ze względów ustrojowych lub porządku publicznego - naradę odracza się o 3 miesiące. Na kolejnej naradzie ci sędziowie proponują propozycję rozstrzygnięcia. Jeśli na ponownej naradzie znów 4 sędziów złoży sprzeciw, naradę i głosowanie odracza się na kolejne nastąpią 3 miesiące.

Odroczenie na święty nigdy

Brzmi to zawile, ale jak wyjaśniał Bodnar podczas rozmowy z Jackiem Żakowskim w świetle nowych przepisów Trybunał stanie się instytucją fasadową. - Jeśli dojdzie do rozpatrywania ustawy ważnej będzie mnóstwo możliwości, żeby tym projektem się nie zająć. Np. na mocy nowego prawa wystarczą czterej sędziowie, żeby sprawę odroczyć na nieokreślony czas - wyjaśniał.

Niewinny przepis, ale...

- Albo inna rzecz. Niewinny przepis. Wszystkie wnioski, które w ostatnim czasie były wniesione do Trybunału, będą musiały być uzupełnione o nowe wymogi formalne. Wydaje się: czemu nie? Ale przepis mówi też, że rozpatrywanie tych spraw ulega zawieszeniu na czas 6 miesięcy. Czyli TK nie może zajmować się nimi przez pół roku. - wyjaśniał Bodnar.

Zwracał też uwagę, że jest sugestia, że RPO, pierwsza prezes sądu czy KRS musi dokumenty uzupełniać - jakby nie byli profesjonalistami i pisali z błędami.

Zablokowane ustawy medialna, antyterrorystyczna...

- Trybunał jest zawieszony, jeśli chodzi o sprawy istotne - ustrojowe czy fundamentalne dla ochrony jednostki. Co to jest? Ustawa o służbie cywilnej, medialna, nowelizacja KPK, zgoda na podsłuchy, degradacja prokuratorów - wyliczał RPO.

Sejm ustali i będzie

- Proces legislacyjny jest ograniczony do samego parlamentu? - pytał Jacek Żakowski. Zdaniem Bodnara nawet nie, bo w Sejmie nie toczy się debata.

Czyli jeśli PiS coś uchwali i prezydent podpisze, to to stanie się natychmiast prawem i nikt nie będzie mógł na to wpłynąć? Bodnar: Nie wolno doprowadzić do przyjęcia tej ustawy! Zawsze trzeba o tym mówić, jak ktoś łamie konstytucję.



DOSTĘP PREMIUM