"TK zrobił z Austriaków głupków, bo nie umieli zorganizować II tury wyborów. Ale nikt ich wyroku nie kwestionuje"

- Państwo na poziomie samorządów przegrało, ale wygrało prawo. Nikt nie polemizuje, nikt nie mówi, że banda kolesiów coś sobie wymyśliła sobie - komentował w TOK FM wyrok austriackiego TK o powtórzeniu II tury wyborów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Druga tura wyborów prezydenckich będzie powtórzona - orzekł TK Austrii. Wniosek do TK zgłosiła opozycyjna Austriacka Partia Wolności. 22 maja Alexander Van der Bellen wygrał niewielką różnicą ok. 30 tys. głosów.

Był straszny bałagan

- W drugiej turze było naruszanie przepisów, bałagan, nonszalancja, dezynwoltura członków komisji wyborczych na wielką skalę - opowiadał w TOK FM Bartosz Wieliński, korespondent "Gazety Wyborczej" m.in. w Niemczech. Podkreślał, że różnica głosów między kandydatami była tak niewielka, że trybunał uznał, że wybory trzeba powtórzyć.

Trybunał na straży zasad

- Tak wymaga prawo. Trybunał austriacki wydaje decyzje niepodważalne, drukowane, jego status w państwie jest potężny - mówił Wieliński w Połączeniu.

Nieprawidłowości było wiele - np. głosy korespondencyjne (które o wyniku przesądziły) można było liczyć dopiero o 9 rano w poniedziałek, a koperty otwierano wieczorem, bez nadzoru. Liczyli je urzędnicy albo zatrudniani naprędce ludzie, by się wyrobić na czas.

Druga tura wyborów. Niby takie łatwe...

- Państwo na poziomie samorządów przegrało, ale wygrało prawo. Trybunał zrobił z Austriaków głupków - komentował Wieliński. - Okazało się, że państwo nie jest w stanie przeprowadzić tak prostej rzeczy jak druga tura wyborów, w których głosuje się albo na jednego, albo na drugiego kandydata. Nikt nie polemizuje, nikt nie mówi, że banda kolesiów wymyśliła sobie, że zrobią jeszcze jeden problem, że kosztów narobią - nawiązywał do sytuacji w Polsce dziennikarz.

Co by było gdyby w Polsce TK unieważnił wynik wyborów?

- U nas się nie rozumie, że TK nie dba o wizerunek kraju, że nie jest instytucją, która wspiera jedną lub drugą partię, tylko stoi na straży przestrzegania konstytucji. Widać tu, jak to jest ważne, by on działał.

Wyobraźmy sobie taką sytuację w Polsce, że sędziowie podważają wynik wyborów. W Austrii to jest coś, co się stało i trzeba wyciągnąć konsekwencje.

Wybory odbędą się kolejny raz jesienią. Nie wiadomo, jak one się skończą - sytuacja od maja się zmieniła - jesteśmy świeżo po referendum ws. Brexitu, coraz większe są szanse, że Donald Trump zostanie prezydentem USA.



DOSTĘP PREMIUM