"Pomysły PiS na gospodarkę są napompowane megalomanią prezesa i hurrapatriotyzmem Morawieckiego"

- To nie jest tak, jak Kaczyński myśli, że gdzieś leżą pieniądze w szufladkach - mówiła w Poranku Radia TOK FM Izabela Leszczyna z PO. - Te pieniądze są już zainwestowane, przecież OFE w naszym niejako imieniu je kupiły - argumentowała.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Według zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na sobotnim kongresie PiS, państwowy fundusz ma przejąć pieniądze z Otwartych Funduszów Emerytalnych. Środki mają posłużyć do stworzenia III filaru dobrowolnych oszczędności na emerytury i wspierania państwowych inwestycji. Pisze o tym poniedziałkowa"Gazeta Wyborcza".

- Mówimy o żywym organizmie, to znaczy o gospodarce - ciągnęła Leszczyna. - Akcje spółki mają określoną wartość, niestety ona spada. Tu prezes Kaczyński ma rację, tylko nie zauważył, że spada dokładnie od roku, a więc od momentu kiedy prezydent Duda wygrał wybory i z giełdy odpłynęła 1/4 jej aktywów - stwierdziła polityk.

- Ale przyczyny tego były bardzo różne - protestowała Wielowieyska. - To, że wygrał, to była zapowiedź określonych nastrojów społecznych i tego, że prawdopodobnie PiS przekona Polaków do swoich pomysłów, które brzmią na pierwszy rzut oka fajnie, natomiast są bardzo niebezpieczne dla Polski i dla gospodarki - oceniła posłanka. - Akcje to nie są obligacje. Obligacje to dług, który można było umorzyć, akcje to są żywe przedsiębiorstwa, żywa gospodarka - podkreśliła.

"Prezes powiedział wyraźnie, kto rządzi w Polsce"

- Morawiecki musi powiedzieć coś, co uspokoi inwestorów. Myślę, że całą sobotę i niedzielę się zastanawiał, bo tutaj nic dobrego powiedzieć nie można - dodała. - Co może uspokoić inwestorów w tej sytuacji? - pytała dziennikarka.

- To jest pytanie do Morawieckiego. Prezes powiedział wyraźnie w sobotę, kto rządzi w Polsce - mówiła Leszczyna. - On czuje się tym, który odpowiada za wielką zmianę i jej dokonał, że wybrał Szydło na stanowisko premiera, bo ma talent medialny, że wskazał Andrzeja Dudę, bo też wydawało się, że społeczeństwo go kupi - ciągnęła.

- W końcu powiedział, że najważniejszy jest plan Morawieckiego. A co to takiego? Jest niczym innym jak Polskimi Inwestycjami Rozwojowymi, czyli pomysłem PO, tyle że napompowanym przez megalomanię prezesa i hurrapatriotyzm Morawieckiego - oceniała posłanka.

"Wychodzi coś groźnego - radykalizm narodowy"

- Jak to weźmiemy razem, to niestety wychodzi coś groźnego - taki radykalizm narodowy. Efektem tego w głowach Morawieckiego i Kaczyńskiego będzie wielka Polska, wielkie fundusze inwestycyjne, tylko nie mają pieniędzy. I co mówią? Zabierzemy pieniądze z realnej gospodarki, bo akcje w OFE to jest realna gospodarka - zaznaczyła.

- Ale oni chcą je przeznaczyć na inwestycje: drogowe, w mieszkalnictwo - stwierdziła Wielowieyska. - To nie jest tak, jak Kaczyński myśli, że gdzieś leżą pieniądze w szufladkach - zaznaczyła Leszczyna. - Te pieniądze są już zainwestowane, przecież OFE w naszym niejako imieniu je kupiły - mówiła polityk. - To są akcje określonych spółek. Zabiorą z jednych spółek i zrobią z tego inne spółki? - pytała.

Dziś przed otwarciem giełdy wicepremier Mateusz Morawiecki tonował słowa prezesa - mówił, że nie ma planu nacjonalizacji składek z OFE. Najwyraźniej coś jest jednak na rzeczy. Miesiąc temu pojawił się w "Rzeczpospolitej" artykuł o tym, że rząd problemy z brakiem pieniędzy m.in. na program 500+ będzie szukać w funduszach emerytalnych.

Zobacz też: książka o przywódcy PiS-u "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM