Gugała w trzy minuty mówi to, czego nie mają odwagi powiedzieć polscy politycy. Rozsądne i niepopularne

- Nie można mówić ludziom: chcecie mniej, to sobie pracujta mniej. To jest nasz psi obowiązek wobec naszych rodzin, rodaków, osób niepełnosprawnych, tych, którzy nie mogą pracować. W Polsce powinniśmy pracować do 70. roku życia - mówił w Poranku Radia TOK FM Jarosław Gugała.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Musimy mieć wizję, w która stronę pójdziemy. Przyjdzie moment, że będziemy musieli zacząć rozmawiać poważnie. Kwestia naszych emerytur jest kwestią bardzo poważną i żadna demagogia - ani neoliberalna, ani lewacka nie rozwiążą tego problemu - mówił w Poranku Radia TOK FM Jarosław Gugała.

- Trzeba się przebijać do ludzi z tym, czego żaden polityk nie mówi. Nie jest naszym widzimisie, czy chcemy pracować do 60., 65. czy 70 roku życia. To, ile pracujemy, przez jaki czas płacimy podatki i opłacamy ZUS, to wynik naszego obowiązku wobec ojczyzny. Tak trzeba do tego podchodzić - mówił Gugała. Andrzej Duda i PiS w kampaniach wyborczych obiecywali obniżenie wieku emerytalnego, choć ekonomiści powtarzają, że Polski na to nie stać.

- Trzeba się zastanowić, ile musimy zrobić dla naszej ojczyzny, by nasze dzieci, wnuki i rodzice mogli żyć w dobrobycie i bezpieczeństwie - mówił publicysta.

- I nie można mówić ludziom: chcecie mniej, to sobie pracujta mniej. Nie, to jest nasz psi obowiązek wobec naszych rodzin, rodaków, osób niepełnosprawnych, tych, którzy nie mogą pracować - dodał dziennikarz.

Przypomniał, że co roku powstaje kolosalna dziura w ZUS (60 mld zł) i z roku na rok rośnie. Eksperci powtarzają, że powinniśmy pracować do 70. roku życia.

- Trzeba zastanawiać się nad tym, co zrobić, żeby wartość tego, co wytwarza pracujący Polak nie była cztery razy niższa niż w Niemczech. Jeśli chcemy gonić kogokolwiek musimy zdawać sobie z tego sprawę. O tym trzeba ludziom mówić i wspólnie się zastanawiać, jak to przewalczyć. A nie obiecywać ludziom gruszki na wierzbie, kierować się swoim krótkotrwałym interesem na jedną-dwie kadencje, tylko myśleć o tym, co będzie za 15-20 lat - powiedział Gugała.



DOSTĘP PREMIUM