Nie wiesz, co zrobić z pieniędzmi z OFE? Ekonomiści tłumaczą. Nie jest dobrze...

Do końca lipca można zdecydować, czy chce się składkować tylko do ZUS czy do ZUS i OFE. - Powtarza się pytanie: co zrobić teraz? Może trzeba podjąć jakąś decyzję? - pytał Maciej Głogowski.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Do końca lipca można zdecydować, czy chce się składkować tylko do ZUS czy do ZUS i OFE - poinformował Maciej Głogowski. - Powtarza się pytanie: co zrobić teraz? Może trzeba podjąć jakąś decyzję? - zastanawiał się w EKG w TOK FM.

Według zapowiedzi ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego Otwarte Fundusze Emerytalne mają zostać podzielone. Część środków ma zostać przekazana Funduszowi Rezerwy Demograficznej, część ma trafić do indywidualnych kont emerytalnych w nowych OFE. - Słuchacze pytają, co zrobić - mówił Głogowski.

- Nie zaprzątać sobie głowy. Rzucić monetą i podjąć decyzję - odparł Piotr Kuczyński, główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. - Nawet bym nie rzucał monetą, szkoda nakładu czasu - stwierdził prof. Robert Gwiazdowski, przewodniczący rady Centrum im. Adama Smitha. - Nic nie robić, nie ma najmniejszego znaczenia - dodał.

"Jak ktoś lubi mieć maleńki dreszczyk emocji..."

- Niestety muszę przyznać przedmówcom rację - powiedział natomiast dr Wiktor Wojciechowski z SGH, główny ekonomista Plus Banku. - Rządzący i tak zrobią z tymi pieniędzmi to, co będą chcieli - ocenił. - Kończymy audycję - zażartował Głogowski. - Naprawdę nie ma to żadnego znaczenia? - dopytywał.

- To jest 1/7 tego, co płacimy. Bardzo niewiele - stwierdził Kuczyński. - Nie wiadomo, jak to będzie wyglądało w przyszłości. Młodzi ludzie odkładają na 30-40 lat do przodu. Jest pod olbrzymim znakiem zapytania, jak to się ułoży, jaki będzie wzrost gospodarczy, sytuacja na giełdach. Można o tym zapomnieć - podkreślił. - Jak ktoś lubi mieć maleńki dreszczyk emocji, to niech inwestuje - dodał analityk.

- Nie państwo jest od tego, żeby zapewnić ludziom tak samo wyższą emeryturę jak mieli wyższą od kogoś innego pensję - ocenił Gwiazdowski.



DOSTĘP PREMIUM