Kolejna odsłona "afery lekowej". Rzecznik GIF zarzuca prokuratorom "utrudnianie" walki z wywozem z Polski lekarstw

- Poradzenie sobie z tym problemem jest bardzo trudne. To jak Hydra, której nieustannie głowa odrasta. Bo jak my zamykamy apteką, to przedsiębiorca otwiera kolejną, a my nie możemy mu w tym przeszkodzić - mówił w TOK FM Paweł Trzciński. Wg rzecznika GIF, walkę z procederem wywozu leków utrudniają m.in. prokuratorzy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Wystarczy oskarżyć inspektora GIF o korupcję i wtedy śledztwo trwa i trwa. Nie mogę nikogo oskarżać bez pokrycia... Ale zadajmy pytanie, dlaczego prokuratura w Lublinie, która prowadziła śledztwa z całej Polski, kilka razy zmieniała prokuratorów, by w końcu śledztwa ostatecznie umorzyć? - pytał w TOK FM rzecznik Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.

Miażdżący raport NIK nt. afery lekowej: dziurawe prawo, 'głuche' ministerstwo>>>

Skalę tego procederu trudno dokładnie określić, ale niezależni eksperci, na których powołuje się szef GIF mówią nawet o kilku miliardach złotych.

- Niektórzy oceniają - i nie przesadzają, że to interes lepszy od handlu narkotykami. Bo odpowiedzialność za ten proceder jest niewielka. A sprawa jest bardzo prosta. Wystarczy zdobyć leki i wywieźć je choćby do Niemiec. I już można zarobić nawet 400 proc. - wyjaśnił Paweł Trzciński.

Hydra

Rzecznik GIF nie ma wątpliwości, że proceder wywozu leków nie mógłby funkcjonować bez aptekarzy i prawników. - To często byli prokuratorzy i mają dość dobre relacje w prokuraturach. Pracując w GIF mamy wrażenie, że to połączenie "Psów" z "Układem zamkniętym"- takie filmy przychodzą nam do głowy.

Zdaniem gościa TOK FM , walka z procederem, który przynosi krociowe zyski, nie uda się bez "współpracy wielu służb". - To jak Hydra, której nieustannie odrasta głowa. My zamykamy aptekę, a przedsiębiorca otwiera kolejną, bo my nie możemy mu w tym przeszkodzić.

Jak podkreśla Trzciński, do skutecznej walki potrzebna jest - między innymi - pomoc ministerstwa finansów, a także wojewodów.

Jednym z pomysłów, który mógłby ograniczyć wywóz leków byłby zakaz prowadzenia aptek przez osoby bez wykształcenia farmaceutycznego. - Kiedy można utracić dorobek życia, czyli wykształcenie, to jest to wartość, którą trudno zmonetyzować - ocenia rzecznik GIF.



DOSTĘP PREMIUM