Siemoniak o degradacji ważnego pułkownika: Pomyślcie o dniu, kiedy przyjdą wasi następcy....

- To przekraczanie kolejnej granicy, której do tej pory nikt nie przekraczał - mówił były minister obrony Tomasz Siemoniak o degradacji płk. Krzysztof Duszy, szefa wywiadowczego ośrodka NATO. - Doradzam tym, którzy takie metody stosują, pomyślenie o dniu, kiedy przyjdą ich następcy i co zechcą wobec nich zrobić - dodał.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Szef kontrwywiadu wojskowego Piotr Bączek zdegradował do stopnia szeregowca pułkownika Krzysztofa Duszę m.in. za kontakty z TVN, TOK FM i "Gazetą Wyborczą" po nocnym najściu na siedzibę wywiadowczego ośrodka natowskiego w Warszawie - powiedział w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski.

- To pierwszy taki przypadek w historii służb specjalnych. Patrzę na to i oczom nie wierzę - dodał gospodarz programu. - To skandaliczne. To przekraczanie kolejnej granicy, której do tej pory nikt nie przekraczał - zgodził się Tomasz Siemoniak, były minister obrony, wiceprzewodniczący PO. - Owszem, po zmianie władzy odsuwano na inne, niższe stanowiska bądź zwalniano ze służby tych, których aktualne kierownictwo nie chciało wokół siebie widzieć. Natomiast to widzę jako zemstę, upokorzenie osoby, która wiele dziesiątków lat przesłużyła dla Polski - zaznaczył.

Dzień oddania władzy

- Doradzam wszystkim tym, którzy takie metody stosują, pomyślenie o dniu, kiedy przyjdą ich następcy i co zechcą wobec nich zrobić - powiedział polityk. - Ta władza nie chce myśleć o dniu, kiedy będzie oddawała władzę - oceniał Żakowski.

- Mocno to doradzam. Każdy kiedyś zostaje byłym ministrem, byłym premierem, byłym prezesem i powinien ten dzień sobie wyobrażać dla higieny umysłowej, psychicznej przez pięć minut codziennie rano - zaznaczył Siemoniak.

- Platforma też miała z tym kłopot - zauważył Żakowski. - Jak przestrzegaliśmy, że trzeba więcej bezpieczników demokratycznych, praworządnościowych wmontowywać, to też nikomu nie mieściło się w głowie, że może ktoś taki jak obecna władza zdobyć rządy w Polsce - dodał publicysta.



DOSTĘP PREMIUM