Jak ograć PiS? Żakowski ma pomysł, Schetyna jest na tak. "Przedstawię to na posiedzeniu zarządu"

PiS chce podwyższyć pensje polityków. Jacek Żakowski wymyślił, by ustawę uchwalić z terminem obowiązywania od następnej kadencji parlamentu. - System trzeba zmienić, ale żeby nie było zarzutu, że chcecie się nakraść - argumentował.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- To jest klasyczny symbol fałszu pisowskiego i oszustwa wyborczego - mówił o ustawie podwyższającej pensje rządzących Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO. - W kampanii wyborczej kandydatka na premier Beata Szydło mówiła, że polityka będzie przyzwoita, że będzie tanio - dodał.

PiS chce w tym tygodniu zmienić ustawę o zarobkach urzędników i posłów, pensje prezydenta, ministrów i innych mają wzrosnąć o kilka tysięcy złotych. Zarobki nie będą wyliczane z kwoty w budżecie, tylko uzależnione od stanu gospodarki, w tym PKB. Nowy projekt zakłada również wypłacanie pensji dla aktualnej i byłych pierwszych dam - do tej pory nie dostawały one nic.

- Jest bardzo przyzwoicie, jak się zacznie płacić nareszcie za pracę pierwszych dam - ocenił Jacek Żakowski. - Trzeba o tym powiedzieć w kampanii wyborczej, na tym polega przyzwoitość - stwierdził Schetyna. - Polityka powinna być przyzwoita - podkreślił. - Oszukiwali w kampanii wyborczej i dzisiaj udają, że się nic nie stało. Premier Bieńkowska była atakowana i odsądzana od czci i wiary, kiedy mówiła, że za 6 tys. zł bardzo trudno znaleźć dobrą osobę na stanowisko ministra - mówił były marszałek Sejmu.

"Super. To coś załatwiliśmy"

- No i PiS chce te pieniądze podwyższyć, to trzeba by im pomóc - radził Żakowski. - Po zniszczeniu służby cywilnej, po skoku na spółki Skarbu Państwa, po lądowaniu w ministerstwach proszę mi pokazać jednego eksperta, który został wiceministrem w jakimś ministerstwie, nie działacza pisowskiego lub jego rodzinę - odparł Schetyna.

Żakowski zaproponował, by zrobić tak, "jak się robi w cywilizowanych krajach". - Uchwalić tę ustawę z terminem obowiązywania od następnej kadencji parlamentu. Poprzeć tę ustawę w całości, ale pod warunkiem - mówił. - Na pańskim miejscu bym wystąpił i zaproponował. System trzeba zmienić, ale żeby nie było zarzutu, że chcecie się nakraść - ciągnął publicysta.

- Bardzo ciekawe - przyznał Schetyna. - Przedstawię to na posiedzeniu zarządu. To jest prawdziwe i takie zachodnie, cywilizacyjne. Nie chodzi o nas, chodzi o system, tak można zrobić - zgodził się polityk.

- Tak, jak robiliśmy, jeśli chodzi o przetargi na samoloty dla rządu - przypominał Schetyna. - Też tak można zrobić i szukać wokół tego konsensusu partii rządzących i opozycyjnych, to jest pomysł - dodał. - Super. To coś załatwiliśmy - ucieszył się Żakowski.



DOSTĘP PREMIUM