Tabloidy szaleją ws. podwyżek pensji. Żakowski: Akurat, gdy PiS robi coś sensownego...

Zdaniem Żakowskiego przyznanie pensji pierwszym damom, szczególnie byłym, to działanie "eleganckie, dobre i słuszne". - Może są cenniejsze niż podwyżka dla premiera, marszałka Sejmu, prezesa NBP - zastanawiał się publicysta w Poranku Radia TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

PiS chce w tym tygodniu zmienić ustawę o zarobkach urzędników i posłów, pensje prezydenta, ministrów i innych mają wzrosnąć o kilka tysięcy złotych. - Czy to dobrze, czy niedobrze, sprawa jest dyskusyjna - stwierdził w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski. - Ważne, że nareszcie, po latach nieśmiałości, mają też dostać pieniądze za swoją pracę pierwsze damy - zaznaczył.

- Obecna kilkanaście tys., byłe - to jest eleganckie, dobre i słuszne - 10 tys. zł mniej więcej - uznał Żakowski. - Można się burzyć, że to dużo, ale za lata ciężkiej pracy i w dodatku takiej, która wymaga zerwania własnej kariery, spora rekompensata się tym kobietom należy - ocenił. - Fakt, że nareszcie zostało to zauważone wydaje mi się minimum uczciwości, o którą zresztą od dawna się dopominaliśmy - dodał publicysta.

- Może nawet te pensje dla byłych i obecnej pierwszej damy są cenniejsze niż podwyżka dla premiera, marszałka Sejmu, prezesa NBP - zastanawiał się Żakowski. Jego zdaniem te są "nadmierne". - Zrównanie ich z prezydentem niecałkiem jest dla mnie przekonywające - podkreślił dziennikarz.

- Tabloidy szaleją, już ochrzciły ten pomyśl hasłem "Koryto+" - powiedział Żakowski. - "Super Express" zebrał się nareszcie na odwagę, żeby coś niepochlebnego o PiS napisać. Ciekawe że akurat w momencie, gdy PiS robi coś sensownego, a nie wtedy, kiedy jak zwykle robi coś bezsensownego - skwitował.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM