Co jeśli MON da wybór: apel smoleński lub asysta wojskowa? Wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich: zrezygnujemy z asysty

MON chce odczytania apelu smoleńskiego 1 sierpnia w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Co na to powstańcy? Są zaskoczeni.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Kombatanci uważają, że spotkanie z min. Antonim Macierewiczem jest niepotrzebne. MON chce, by podczas uroczystości z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego odczytano tzw. apel poległych z nazwiskami ofiar katastrofy smoleńskiej.

Jak mówił w Poranku Radia TOK FM Zbigniew Galperyn, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, poprosił on szefa Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych - Jana Józefa Kasprzyka - o przekonanie Macierewicza, by zrezygnował z pomysłu odczytania w czasie uroczystości tzw. apelu smoleńskiego.

Min. Macierewicz chce się spotkać z powstańcami w poniedziałek. Co jeśli resort da wybór: apel albo asysta? - Zrezygnujemy z asysty wojskowej - odpowiedział Zbigniew Galperyn w rozmowie z Piotrem Kraśką. Jak podkreśla wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, dla kombatantów sprawa "apelu smoleńskiego" to duże zaskoczenie.

Kombatanci otrzymują bardzo wiele listów, maili i telefonów od były powstańców i osób postronnych, które popierają stanowisko władz związku, by podczas uroczystości rocznicowych nie odczytywano apelu w formie zaproponowanej przez ministra obrony narodowej.

Minister Macierewicz chce, by odczytywano nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej podczas ważnych uroczystości. W Poznaniu podczas obchodów wydarzeń czerwcowych wybuchła o to awantura na ogólnopolską skalę. Odczytaniu jest przeciwna m.in. córka pary prezydenckiej - Marta Kaczyńska.





Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM