Żakowski ostro: Prezydent Komorowski ratował ten niemoralny proceder. Co zrobi prezydent Duda?

- Bronisław Komorowski skierował do TK ustawę, która blokuje tzw. dziką reprywatyzację. To było zawstydzające - komentował w Przeglądzie Prasy w TOK FM Jacek Żakowski. Teraz brakuje już tylko podpisu prezydenta. Czy Andrzej Duda podpisze ustawę?
- TK wydał wyrok ws. tzw. małej ustawy reprywatyzacyjnej i uznał, że jest zgodna z konstytucją - tak Jacek Żakowski zaczął czwartkowy przegląd prasy. Ustawa ma zablokować tzw. dziką reprywatyzację m.in. w Warszawie.

- Niestety, ku mojemu zawstydzeniu, ówczesny prezydent Bronisław Komorowski skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, ulegając lobbingowi osób, przedstawiających się jako byli właściciele nieruchomości. Choć często są w tych grupach tzw. ''piąte wody po ksielu''- komentuje Żakowski.

- Jednak wyrok Trybunału okazał się nadzieją dla Warszawy. Dzięki niemu nie trzeba będzie tym żarłocznym dekretowcom "zwracać" - a tak naprawdę rozdawać - parków, szkół, szpitali - mówił publicysta. Ale - jak dodał - z doniesień "Rzeczpospolitej" wynika, że konstytucyjna ustawa może jeszcze poczekać na podpis prezydenta.

"Rz": Nie tak szybko...

"Na razie (...) nie ma większych szans na wejście w życie (ustawy reprywatyzacyjnej). Musi ją bowiem podpisać prezydent. A jego biuro prasowe odpowiedziało "Rzeczpospolitej", że podejmie decyzję dopiero po publikacji rozstrzygnięcia" - pisze dziennik.

"Tymczasem art. 122 ust. 3 konstytucji mówi, że prezydent nie może odmówić podpisania ustawy, którą TK uznał za konstytucyjną. Dopóki jednak nie skończy się spór wokół TK, dopóty nie skończy się też handel roszczeniami dekretowymi, czyszczenie kamienic i przejmowanie gruntów pod szkołami i innymi budynkami użyteczności publicznej" - podsumowuje "Rz".

''To oburzające''

- Wcześniej prezydent Komorowski próbował uratować ten jeden z najbardziej niemoralnych procederów, nazywany ''warszawską reprywatyzacją''. Zawetował ustawę, przyjętą przez PO. Było to zawstydzające i zadziwiające - powiedział Żakowski.

- Teraz prezydent Duda, którego partia szła przecież do wyborów pod hasłami spraw społecznych, ma zamiar przedłużać tę niesprawiedliwość. To oburzające. Panie prezydencie, gdyby pan rzeczywiście nie podpisał tej ustawy, to byłby po prostu mega przekręt - dodał.

- Musimy patrzeć na ręce władzy, czy wystąpi w interesie publicznym, co obiecywała w kampanii. I na co wiele osób się nabrało - podsumował.



DOSTĘP PREMIUM