Radny nazwał premier Szydło "nędznym błaznem". Ale przed sądem nie stanie

Radny z podlubelskiego Świdnika, który nazwał premier Beatę Szydło "nędznym błaznem" nie odpowie przed sądem. Co prawda prokuratura wszczęła śledztwo, ale właśnie je umorzyła wobec braku ustawowych znamion przestępstwa - potwierdziła nam szefowa świdnickiej prokuratury.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jak informowaliśmy, prokurator przywołał opinię biegłego językoznawcy na temat słowa "błazen". Opinia ta okazała się kluczowa i przychylna dla radnego, który zamieścił na Twitterze wpis o błaźnie. Prokuratura na tej podstawie śledztwo umorzyła - to oznacza, że nie wynika z niej, by wpis na serwisie społecznościowym był szczególnie obraźliwy i przekraczał granicę dopuszczalnej krytyki. Radny swój wpis zamieścił pod wpisem Beaty Szydło w sprawie programu "Rodzina 500 plus".

Opinia biegłego: Wydźwięk słów "nędzny błazen"

O opinię poproszono biegłego z Katedry Teorii i Zastosowań Tekstu na Wydziale Nauk Społecznych KUL. Śledczy pytali o wydźwięk słów "nędzny błazen". Biegły napisał m.in., że sformułowanie to jest wyrażeniem o wydźwięku negatywnym i przejawem braku taktu czy elegancji. W kategorii dobrego smaku i zachowania - zdaniem biegłego - to słowa niewłaściwe.

Jednak rozpatrując to w kategoriach semantyki językowej nie jest to - w opinii fachowca - ani sformułowanie wulgarne ani niegodne z punktu widzenia życia społecznego. Biegły wskazał, że nie należy się takimi słowami do nikogo zwracać, ale to nie znaczy, że jest to zabronione prawem.

Dwie definicje "nędznego błazna"

Biegły wskazał przy tym dwie interpretacje sformułowania "nędzny błazen". Jedna to definicja, zgodnie z którą nędzny błazen to ten, kto nie radzi sobie z rolą żartownisia w jakiejś grupie społecznej, a wtedy nie jest to wyrażenia obraźliwe.

Drugie znaczenie tych słów to ktoś niegodny uwagi, żałosny - i w tym znaczeniu te słowa zostały użyte we wpisie Jakuba Osiny. - Biegły wskazał, że jest to przejaw prymitywizacji debaty publicznej, ale nie może być podstawą oskarżenia o publiczne znieważenie czy poniżenie - mówi Katarzyna Matusiak, prokurator Rejonowy w Świdniku.

Prokuratora Rejonowa omówiła śledztwa. Okręgowa już nie

Przypomnijmy, że kulisy całej sprawy były dość zawiłe: najpierw pod koniec czerwca Prokuratura Rejonowa w Świdniku odmówiła wszczęcia śledztwa ze względu na małą szkodliwość społeczną. Potem Prokuratura Okręgowa niejako nakazała, by śledztwo jednak było i poleciła przywołać wspomnianą opinię biegłego językoznawcy.

Teraz ostatecznie śledztwo umorzono.

Sam radny Jakub Osina, dziś członek zarządu powiatu świdnickiego, mówił reporterce TOK FM , że swojego wpisu absolutnie nie żałuje, choć nie był on zbyt elegancki. - To jest jednak tylko kwestia formy, natomiast przekaz taki, jaki zamieściłem, czyli, że ten rząd szkodzi Polsce - dalej w stu procentach podtrzymuję - powiedział nam Osina.

DOSTĘP PREMIUM