Opozycja zaskarżyła ustawę PiS o TK. "Kaczyński próbuje w sposób brutalny zwykłymi ustawami zmieniać ustrój"

- Jeśli ktoś chce zmienić konstytucję, musi mieć większość konstytucyjną. Takiego mandatu nie ma PiS. Tymczasem Kaczyński próbuje w sposób brutalny zwykłymi ustawami zmieniać polski ustrój - mówił w "Poranku Radia TOK FM" Borys Budka. Tak m.in. b. minister sprawiedliwości uzasadniał zaskarżenie nowej ustawy PiS o TK.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Platforma Obywatelska zaskarży dzisiaj - jak mówił Budka - nową pseudo naprawczą ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, którą Prawo i Sprawiedliwość chce zblokować pracę TK.

- Ta ustawa ma spowodować, że TK zostanie zapchany setkami spraw, które już są gotowe do rozstrzygnięcia, a będą musiały być zawieszone na okres pół roku, po czym rozpoczęte od samego początku. Powoduje [nowa ustawa o TK - red.] nieuprawniony wpływ innych władz na sposób rozpatrywania spraw przez TK. Wszystko po to, by Trybunał w obecnej kadencji nie mógł kontrolować działań obecnie rządzących. A TK to ostatni bezpiecznik, to instytucja, która daje pewność obywatelom, że władza, obojętnie z jakiego nadania pochodzi, nie może łamać konstytucji - przypomniał b. minister sprawiedliwości.

Wcześniej Borys Budka odniósł się do sporu o TK jaki trwa na linii: Komisja Europejska - rząd Polski. Budka zwrócił uwagę, że nieprawdziwą jest teza, którą lansują tzw. media narodowe, że w tym sporze po jednej stronie jest KE niewybierana przez Polaków, a z drugiej strony większość parlamentarna z mandatem od obywateli.

Nikt nie zainwestuje w kraju, gdzie prawo można zmienić w jedną noc

- Na pozór może się tak wydawać. Nic bardziej błędnego. Polska konstytucja została skonstruowana bardzo prosto. Jeśli ktoś chce ją zmienić, musi uzyskać większość konstytucyjną. Takiego mandatu nie miała PO, teraz nie ma PiS. Tymczasem Kaczyński w sposób brutalny zwykłymi ustawami chce zmienić polski ustrój. Żaden poważny inwestor nie przyjedzie do kraju, w którym w ciągu jednej nocy można zmienić prawo i tej zmiany nie będzie może skontrolować przez TK, czy sąd konstytucyjny - wytknął polityk PO.

To metody Rosji putinowskiej i przypadek Jukosu

- Żaden poważny inwestor nie będzie chciał przyjść do Polski, w której władza uzyskuje kolejne elementy umożliwiające inwigilację obywateli, gdzie propozycja z resortu sprawiedliwości konfiskaty rozszerzonej ma również dać możliwość wkraczania do firm i stawiania zamiast zarządu osób, które będą pełniły funkcje komisarza. To bardzo niebezpieczne dla gospodarki. To przypomina rozwiązania Rosji putinowskiej - ostrzegał w "Poranku Radia TOK FM" Budka i przypomniał przykład giganta naftowego Jukos.

PO i Nowoczesna zaskarżyły dziś rano do TK nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS.



DOSTĘP PREMIUM