"Z grobem Bieruta trzeba zrobić to, co Rosjanie ze Stalinem. Wynieść z Powązek i pochować gdzie indziej"

- Profanacja grobu jest profanacją grobu. I Zbigniew Ziobro nie powinien ingerować w działalność prokuratury - mówił w TOK FM Waldemar Kuczyński. Wg ministra w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, sprawę profanacji należy oddzielić od dyskusji na temat tego, czy dla Bolesława Bieruta jest miejsce w alei zasłużonych na Powązkach. - Nie miałbym nic przeciwko, gdyby go stamtąd wynieść i pochować gdzie indziej.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Waldemar Kuczyński nie ma wątpliwości, że Bierut to jedna z najczarniejszych postaci powojennej historii Polski.

- On jest odpowiedzialny za mordy polityczne. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby zrobić, jak Rosjanie postąpili ze Stalinem, którego wyprowadzono z mauzoleum, spopielono i pochowano w murze kremlowskim - mówił w "Poranku Radia TOK FM".

Zdaniem Agatona Kozińskiego z dziennika "Polska The Times", "w polskiej tradycji - co do zasady - pamiątki po starym systemie niszczymy". - Przypomnę słynne zniszczenie cerkwi, zburzonej niemal od razu po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku.

Dyskusję o miejsca grobu Bolesława Bieruta w alei zasłużonych wywołała sprawa profanacji nagrobka, do której doszło 1 sierpnia. Za napisanie na grobie "kat", "bandyta" policja zatrzymała 49-letnią Monikę S. i 24-letniego Janusza W.

W sprawie zatrzymania szybko interweniował min. Zbigniew Ziobro, który zażądał szybkiego zwolnienia "młodych ludzi". Sąd nie podzielił argumentów ministra sprawiedliwości, uznał zatrzymanie wandali za zasadne.

DOSTĘP PREMIUM