"To 'brunatny' język. Serca Ziobry słowa papieża nie zmieniły. Populistyczne straszenie jest niegodne"

- Uchodźcy to wielki problem. Trzeba o tym dyskutować. Ale nie można poprzestać na populistycznym straszeniu, bo to się nie godzi - mówił w TOK FM Robert Tyszkiewicz. Poseł PO "absurdem" nazwał sugestie min. Zbigniewa Ziobry, wg którego, rząd PO-PSL deklarować chęć przyjęcia 70 tys. uchodźców. - Takich planów nie było.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- To jest "brunatny" język. Jeszcze niedawno w przestrzeni publicznej w Polsce brzmiały inne słowa, że trzeba serca otworzyć na problem uchodźców, był apel do polityków, aby nie instrumentalizować tego problemu. Ale widać serca Zbigniewa Ziobry to nie zmieniło - mówił poseł PO w "Poranku Radia TOK FM", nawiązując do zakończonej niedawno wizyty papieża Franciszka w Polsce.

Tyszkiewicz wypowiedzi min Ziobry uznał za "niegodne". - Minister sprawiedliwości jest od tego, by dawać poczucie bezpieczeństwa, a nie straszyć. O problemie uchodźców trzeba dyskutować, a nie poprzestawać na populistycznym straszeniu, bo to się nie godzi.

ZOBACZ TEŻ: "NieObcy. 21 opowieści, żeby się nie bać. Polscy pisarze dla uchodźców" >>



DOSTĘP PREMIUM